List otwarty do Premier Szydlo

Prezes Rady Ministrów

Beata Szydło

Szanowna Pani!

Urodziłem się w 1982 r. Nie mogę zatem należeć do ZOMO ani być postkomunistą. W mojej rodzinie nie ma prawników, których interesów mógłbym bronić. Nikt z nich — w odróżnieniu od prokuratora Piotrowicza — nie mógł przygotowywać oskarżeń wobec opozycjonistów w PRL. Nie należę do żadnej partii, a parlamentarna opozycja jest na antypodach moich przekonań, z którą jednak solidarnie przeciwstawiam się zmianie ustroju. Po prostu jestem Polakiem. Jestem obywatelem. Jestem suwerenem, tak jak wszyscy obywatele RP, także Ci, którzy się z Panią i z PiS nie zgadzają.

Wstrząsnęło mną Pani orędzie, którego trudno nie nazwać demagogicznym. Jako Polak, obywatel i suweren mówię DOŚĆ. Dość kłamstw na temat protestujących, dość przyklejania nam wymyślonej przez PiS politycznej gęby, którą łatwo krytykować „z automatu”, dość czynienia z nas bezrozumnych pacynek parlamentarnej opozycji. Ale dość także rozpowszechnianego przez Pani środowisko kłamstwa, że jest nas spacerująca garstka — przeczą temu zdjęcia, które udostępniamy. Jako katoliczce przypominam Pani, co mówi Katechizm:

Kłamstwo jest ze swej natury godne potępienia. Jest profanacją słowa, które ma za zadanie komunikować innym poznaną prawdę. Dobrowolny zamiar wprowadzenia bliźniego w błąd przez wypowiedzi sprzeczne z prawdą narusza sprawiedliwość i miłość. Wina jest jeszcze większa, gdy intencja oszukania może mieć zgubne skutki dla tych, których odwraca od prawdy.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Kłamstwo (ponieważ jest wykroczeniem przeciw cnocie prawdomówności) jest prawdziwym wykroczeniem przeciw drugiemu człowiekowi. Dotyka jego zdolności poznawania, która jest warunkiem każdego sądu i każdej decyzji. Zawiera ono w zarodku podział ludzi i wszelkie zło, jakie on powoduje. Kłamstwo jest zgubne dla każdej społeczności; podważa zaufanie między ludźmi i niszczy tkankę relacji społecznych.

Wszelkie wykroczenie przeciw sprawiedliwości i prawdzie nakłada obowiązek naprawienia krzywd, nawet jeśli jego sprawca otrzymał przebaczenie. Jeśli jest rzeczą niemożliwą naprawienie szkody publicznie, należy to zrobić w sposób ukryty; jeśli ten, kto doznał krzywdy, nie może zostać wynagrodzony bezpośrednio, powinien otrzymać zadośćuczynienie moralne w imię miłości. Obowiązek naprawienia krzywd dotyczy również przewinień popełnionych wobec dobrego imienia drugiego człowieka. Naprawienie krzywd – moralne, a niekiedy materialne – powinno być ocenione na miarę wyrządzonej szkody. Jest ono obowiązkiem sumienia.

Mówi Pani o przywracaniu sądów ludowi.

A ja widzę, że podejmowane przez Pani ministra działania przywracają system sprawiedliwości logice nacjonalizmu. To sąd potrafił wymierzyć karę nacjonaliście z Wrocławia, który spalił kukłę Żyda. To opisane przez prasę naciski z góry spowodowały, że lokalna prokuratura wniosła apelację.

Widzę, jak Pani minister przywraca Polskę logice dyskryminacji, skoro staje po stronie drukarza, odmawiającego obywatelom usług z powodu uprzedzeń. A przecież w łódzkim Sądzie Apelacyjnym padły jasne słowa:

„Wyrok nie jest absolutnie pochwałą wartości jednej ze stron ani naganą drugich. Sąd nie wypowiada się za ani przeciw. Nadrzędną zasadą jest równość wobec prawa. Do drukarni może wejść każdy i złożyć zamówienie”.

Mam wierzyć, że rządy partii,

której Prezes mówi o przenoszeniu mikrobów przez migrantów i wierzy, że opozycja parlamentarna zabiła Jego Brata,

którego posłanka wierzy, że można leczyć orientację seksualną,

której były już radny uwikłany był w przemoc domową

stanie po stronie najsłabszych i wykluczanych spośród ludu?

Pani Premier, DOŚĆ!

Dość także deptania praw człowieka, o których przestrzeganie w Polsce niepokoi się ONZ. Niech Pani pamięta, co Narody Zjednoczone deklarują:

Artykuł 1

Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem i powinni postępować wobec innych w duchu braterstwa.

Artykuł 2

Każdy człowiek posiada wszystkie prawa i wolności zawarte w niniejszej Deklaracji bez względu na jakiekolwiek różnice rasy, koloru, płci, języka, wyznania, poglądów politycznych i innych, narodowości, pochodzenia społecznego, majątku, urodzenia lub jakiegokolwiek innego stanu. Nie wolno ponadto czynić żadnej różnicy w zależności od sytuacji politycznej, prawnej lub międzynarodowej kraju lub obszaru, do którego dana osoba przynależy, bez względu na to, czy dany kraj lub obszar jest niepodległy, czy też podlega systemowi powiernictwa, nie rządzi się samodzielnie lub jest w jakikolwiek sposób ograniczony w swej niepodległości.

Artykuł 10

Każdy człowiek ma na warunkach całkowitej równości prawo, aby przy rozstrzyganiu o jego prawach i zobowiązaniach lub o zasadności wysuwanego przeciw niemu oskarżenia o popełnienie przestępstwa być słuchanym sprawiedliwie i publicznie przez niezależny i bezstronny sąd.

Niech Pani pamięta, co stanowi wiążący prawnie Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych:

„Wszyscy ludzie są równi przed sądami i trybunałami. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia sprawy przez właściwy, nie- zależny i bezstronny sąd, ustanowiony przez ustawę, przy orzekaniu co do zasadności oskarżenia przeciw niemu w sprawach karnych bądź co do jego praw i obowiązków w sprawach cywilnych”.

Doskonale wiem, że nie wszyscy w Pani partii uznają prawa człowieka, nie zmieni to jednak sytuacji prawnej, w której znajduje się RP. Nie zmienia to także faktu, że w imię praw człowieka Polacy walczyli z PRL-owską władzą.

Jest mi wstyd, że w 40-lecie powstania Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela w Polsce, wolnej i demokratycznej, znów trzeba walczyć o przestrzeganie praw człowieka. Przypomnę Pani słowa, które twórcy ROPCiO zawarli w apelu do społeczeństwa polskiego:

„Postanawiamy podjąć wspólne solidarne działanie, aby:

  1. Przestrzegać i dbać o przestrzeganie wszystkich praw człowieka i obywatela oraz jego godności.
  2. Ujawniać wobec opinii publicznej i sygnalizować właściwym organom państwowym fakty łamania praw i wolności człowieka oraz udzielać, w miarę naszych możliwości, pomocy i ochrony ofiarom.
  3. Współpracować z wszelkimi organizacjami międzynarodowymi broniącymi praw człowieka, a zwłaszcza z Komisją Praw Człowieka przy ONZ, by idea wolności zatriumfowała na świecie”.

Bo

„Nie może być prawdziwie wolnym naród, którego członkowie rezygnują z korzystania i obrony swoich praw – jak tego dowiodły doświadczenia historyczne także Polski i Polaków”.

Z szacunkiem,

Marcin M. Bogusławski

Obywatel

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +20, liczba głosów: 22)
Loading...

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji
The following two tabs change content below.
mm

Marcin Maria Boguslawski

Marcin M. Bogusławski — rocznik ’82. Meloman, doktor filozofii. Interesuje się filozofią humanistyki, filozofią polityczną i współczesną epistemologią. Miłośnik czarnego feminizmu, gotowania i Alaina Touraine’a.
mm

Ostatnie wpisy Marcin Maria Boguslawski (zobacz wszystkie)