Relacja matka – dziecko. Fotograf Radosław Pasterski rozpoczął niezwykły projekt

Fotograf Radosław Pasterski portretuje nagie kobiety z dziećmi. Nie lubi stylizowanych sesji, gdzie wszyscy starają się, aby zdjęcia wyszły perfekcyjnie, w ślicznych ubrankach i pięknym tłem. Nie chodzi tu o pozę, a o naturalizm w czystej postaci – mama w intymnej relacji ze swoim dzieckiem.

„Uwielbiam portretować ludzi. A tym razem chciałem zrobić coś więcej pokazać jakąś pierwotną relację, piękną i intymną. – mówi Radek, który planuje zrobić wystawę tych portretów. – Nagość tutaj jest zupełnie pozbawiona erotyki, a mnie irytuje, że wszędzie nagość jest seksualizowana.”

„Jest to dla mnie też wyzywanie, bo nie miałem okazji pracować z dziećmi. – dodaje fotograf – Zapraszam każdego do tego projektu. Dla mnie ważne jest, żeby to zdjęcie było prawdziwe, bez jakiegoś sztucznego pozowania, ważny jest tylko ten jeden moment.”

 

To prawda – gdy spojrzycie na zdjęcia Radka, zobaczycie, jak naturalni są bohaterowie jego zdjęć. Czy to zasługa dzieci, czy samego fotografa? Pewnie obydwu stron.

Ja sama wystąpiłam w tym projekcie z moimi dziećmi i było to wspaniałą przygodą. Radek jest bardzo łagodnym mężczyzną o ciepłym spojrzeniu, nie sposób czuć się przy nim zawstydzoną swoją nagością.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Na początku moje bliźniaki były przytłoczone nowym miejscem, błyskiem lampy, ciekawe otoczenia. Jak to dzieci, musiały wszystkiego dotknąć, podchodziły więc do kabli, kontaktów, parapetów. Można więc sobie wyobrazić, jak to jest w domu… Wydaje mi się, że z początku trudno było nas uchwycić. Po chwili pokazały swoją towarzyską i pogodną naturę, rozluźniły się i widocznie czerpały z tego radość. W sesji pomógł nam mój mąż, który zajmował ich uwagę, np. puszczał bańki mydlane. To wszystko było bardzo fajną przygodą.

Dlaczego się na to zdecydowałam? Teraz, będąc mamą, czuję się piękniejszą kobietą. Chciałam to uwiecznić, a Radek akurat rozpoczął swój projekt LOVE – portrety nagich mam z ich potomstwem. Jestem w kolejnej ciąży i ten fakt także chcę zachować w artystycznej, profesjonalnej formie. Gdy bywam zmęczona, patrzę na zdjęcia od Radka i przypominam sobie, że w mojej naturze leży ogromna siła, pogoda ducha i uśmiech – siła i piękno, które odczuwam pełniej, gdy zostałam mamą. A które zostało zatrzymane w kadrze przez Radka Pasterskiego.

Ania: W pierwszym momencie, gdy Radek zaproponował sesję pomyslałam: „Nie ma mowy!”. A potem pogadałam z mężem – śmiał się z tego pomysłu, ale zdecydował się towarzyszyć mi w tej przygodzie. Po ciąży zrobiły mi się straszne rozstępy (oczywiście ja widzę je podwójnie!), i długo się do nich przyzwyczajałam, ale teraz je lubię – pokazują, co musiałam przejść, żeby urodzić Tosię, wiecie, taka historia zapisana na ciele. I wiedziałam, że na zdjęciach będzie je widać. Ale tak bardziej poważnie: zdjęcie z malutkim dzieckiem to zawsze fajna pamiątka! Projekt LOVE jest super! Szkoda, że nie tak łatwo jest kogoś namówić na taką sesję – może dlatego, że dziewczyny nie chcą się rozbierać przy obcym facecie. Ja byłam z mężem i było mi raźniej, wiedziałam też, że on nie ma z tym problemu.

Hania: Zdecydowałam się na sesję przede wszystkim ze względu na to, że będę miała uwiecznioną tę bliskość ciało do ciała przez profesjonalnego fotografa. I faktycznie, zdjęcia wyszły rewelacyjnie, byłam zachwycona i zakochana! My dwie, takie jak nas Pan Bóg stworzył, w prawdziwej, niepozowanej aurze miłości. Jest to coś innego niż stylizowane sesje mama-dziecko, gdzie wszyscy starają się, aby zdjęcia wyszły jak najbardziej perfekcyjne, nieskazitelne, w ślicznych ubrankach i z pięknym tłem. Radek podkreślał, że nie chce, abym pozowała, specjalnie patrzyła się w obiektyw, tylko abym zachowywała się z córką tak, jak zachowujemy się normalnie, czyli przytulamy, patrzymy sobie w oczy – po prostu kochamy.

Zdecydowałam się na sesję również ze względu na to, aby przełamać pewną barierę, zbudowaną na kompleksach ciała po ciąży (rozstępy, brak proporcji, i te de). Patrząc na te zdjęcia spojrzałam na siebie jakby z boku, zobaczyłam na nich matkę troszczącą się i kochającą swoje dziecko. Wcześniej tak tego nie dostrzegałam, tzn. w pędzie życia nie zastanawiałam się nawet nad taką wizją siebie. Dało mi to więcej pewności siebie, nie tylko jako mamie i jako kobiecie.

A czy wy, drogie dziewczyny, chciałybyście ze swoimi dziećmi wziąć udział w projekcie LOVE ?

Z Radosławem Pasterskim można skontaktować się przez Facebooka:

http://facebook.com/radoslawpasterski

 

 

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +2, liczba głosów: 2)
Loading...