Mój gwałciciel żyje, nikt o nim nie wie, a ja się go boję. To szwagier.

Ten tekst przyszedł od Bożeny (imię zmienione na jej prośbę). Bożena była gwałcona i terroryzowana przez szwagra przy niemym współudziale rodziny. Minęło 35 lat, a Bożena ciągle się boi, ręce jej drżą, gdy wspomina sprawcę. Nie chce ujawnić jego personaliów, nie chce nadać sprawie biegu, choć naszym zdaniem, jej gwałciciel może gwałcić nadal. Żyje gdzieś w podwrocławskiej wsi.

Zwracam się do państwa z apelem o przekazanie słów otuchy Bożenie za pośrednictwem komentarzy. Chcielibyśmy ją namówić, by ujawniła personalia tego zwyrodnialca, który dziś ma zaledwie 60 lat i ciągle może ponieść karę za swoje zbrodnie. Niestety bez współpracy Bożeny nie mogę pójść za sprawą – Rafał Betlejewski, projekt niechcetego.

(Zdjęcie tytułowe z bloga fotokomorka.com)

 

Mieszkałam na wsi – moja starsza siostra, rodzice i babcia. Kiedy miałam 15 lat siostra wyszła za mąż. Szwagier z nami zamieszkał. Miałam 17 lat kiedy po raz pierwszy szwagier mnie zgwałcił.

To była Wielkanoc. Po śniadaniu poszłam w odwiedziny do kuzynki do drugiej miejscowości. Kiedy tak szłam, podjechał szwagier maluchem i zaproponował, że mnie podwiezie, a ja wsiadłam niczego nie podejrzewając, a on jechał daleko.

A potem się zatrzymał i tylko pamiętam, że leżał na mnie i sciskał mi szyję. Myślałam, że chce mnie udusić. Ze strachu aż oddałam mocz. To było straszne. Pamiętam moje myśli, że nie zobaczę swojej przyszłości, a on mnie zgwałcił. A potem zakazał komuś mówić, bo zagroził, że mnie udusi.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

To tylko część mojego koszmaru.

Potem było jeszcze molestowanie. Jak nikogo nie było w domu, to wchodził do pokoju i jedną ręką zaciskał szyję, a drugą dotykał mnie w intymne miejsce i miałam go całować.

Pokój miał z siostrą na górze. Albo wieczorami schodził do kuchni i stawał w drzwiach i wzrokiem mnie wywolywał, żebym wyszła i znów było molestowanie.

Drugim razem kazał mi wysiąść po szkole na przystanku w Oławie, a on będzie czekał. Wiedziałam, że znów mnie zgwałci, ale bałam się komuś powiedzieć, a jak się bym nie posłuchala, to bałam się, że mnie udusi. Pamiętam, że przebiłam mu oponę, myslałam że nie przyjedzie, a on przyjechał i znów mnie wywiózł do najbliższego lasu i znów mnie zgwałcił, a potem przywiózł do domu. Czułam się ohydnie.

W końcu się chyba otrząsnęłam i powiedziałam mamie, a mama powiedziała: pójdziesz na policję zniszczysz siostrze życie.

Powiedziała że będzie mnie pilnować.

A tato nic nie wiedział, bo on też po przejściach i nie bardzo by mi pomógł. Bo macocha się nad nim znęcała. Może się coś domyślał.

Teraz jestem w Niemczech, pracuje przy opiece.

Jak jeszcze mama nie wiedziała, szwagier jakieś śmieci wywoził ciągnikiem i oczywiście ja miałam jechać. Mnie strach paraliżował, nie wiedziałam, co znów zrobi. A on zajechał na to wysypisko i powiedział, że jak dotknę niewypału to dopiero da mi spokój.

Innym razem mówił, że mam dotknąć silnika w stodole co był na prąd, to mi da spokój. Albo doda mi coś do szamponu, to mi włosy wyjadą, bo miałam długie.

A trzecim razem siostra poszła na pielgrzymkę pieszą do Częstochowy. To siłą mnie wciagął do malucha na tylne siedzenie i powiózł mnie. Ja tak się wystraszyłam, że chciałam wyskoczyć, ale on trzymał siedzenie z przodu i nie udało się. Myślałam, że chce mnie udusić, bo już mama i jeszcze parę osób wiedziało. A on wiózł mnie i nic się nie oddzywał. Myślałam, że teraz to już koniec ze mną. A on wywiózł mnie niedaleko, bo kilometr za wioskę i znów zgwałcił, a potem przywiózł do domu.

A teraz po latach się dowiedziałam, że najpierw też się wystraszyli, że szwagier chce mnie zamordować, a jak mnie przywiózł to powiedzieli, że ja miałam się przyzwyczaić i dlatego z nim pojechałam.

A czwarty raz z siostrą byłam u jego rodziców na truskawkach, bo mieszkają kilka kilometrów od naszej miejscowości. A on przyjechał i powiedział, że ma mnie zawieźć do siostry, żebym jej pomogła. A my w kuchni siedziałyśmy w trzy: ja, mama i babcia. Mama powiedziała, że ja nie pojadę, bo wiedziała jaki ma zamiar, że znów będzie chciał mnie zgwałcić. A on złapał mnie za rękę i siłą mnie wyciągał z domu. Zrobiła się szamotanina, chcieli mnie wyrwać od niego, a mama chciała mnie wepchnąć do pokoju, który łączył korytarz, a babcię w tym czasie pchnął na lodówkę. Niestety nie udało się mamie, więc wypchała mnie na dwór. Na szczęście, uciekłam do sąsiadów na przeciwko.

A on pojechał do siostry, a ja pobiegłam do cioci – mamy siostry.

A siostra przyjechała i przybiegła do cioci i ogrodami mnie ciągnęła za włosy do domu. W domu było mało pomieszczeń, bo dwa pokoje na dole i na górze, i kuchnia. W nocy jak spałam z babcią, to co jak czas się budziłam i podnosiłam głowę czy szwagier z łóżka nie będzie mnie wyciągał w takim szoku byłam.

Następnego dnia pojechałam do pracy cała roztrzęsiona, a po pracy do cioci i powiedziałam, że szwagier mnie pobił. Ciocia dała mi relanium i trochę się uspokoiłam.

To był łykend i w poniedziałek musiałam wracać do domu po pracy i to był koszmar. Jak wchodziłam do domu, to otwierałam jedne drzwi i zaglądałam czy go nie ma, potem otwierałam drugie drzwi i znów patrzyłam i jak dotarłam do kuchni, a była mama, albo babcia to wchodziłam do domu, a jak nie było, to wybiegałam szybko. Raz miałam anginę i byłam na chorobowym, to było w lecie, byłam w pokoju, a w kuchni nie było nikogo, a ja musiałam wiedzieć jego każdy ruch i nie spodziewałam się że przyjedzie. A tu zobaczyłam go przez okno i pomyślałam, co ja teraz zrobię? i serce mi waliło ze strachu, że drzwiami nie wyjdę. A on wbiegł do domu i pobiegł do pokoju na górę, a ja szybko otworzyłam okono i wyskoczyłam przez nie i pobiegłam do mamy na ogródek.

A jeszcze mama zakazała się patrzeć mu w oczy i musiałam mieć spuszczoną głowę.

To bardzo się wkurzał i powiedział siostrze, że ja się boczę, a ona zawołała mnie do pokoju i przy nim się pytała dlaczego ja się boczę na szwagra. A co miałam powiedzieć przy nim, że on mnie dotyka w intymne miejsca. Tylko modliłam się, żeby mnie wypuscili.

W końcu któregoś razu nie wytrzymałam i powiedziałam jej, że on mnie zgwałcił, a to było w kuchni. Była mama i babcia, bo bym sama nie była w domu, a ona pobiegła do niego i spytała. Nie wiem, co powiedział, tylko ona przybiegła i powiedziała, że nie mam już siostry. Serce mi mało nie pękło z żalu, a nikt za mną nie obstał.

A od następnego dnia zaczęli mnie wyzywać od różnych i na każdym kroku się naśmiewali.

A z drugiej strony musiałam być pilnowana przez mamę.

Przepraszam za błędy.

Psycholog jak opowiadałam i to nie dawno, to powiedziała, że to było smutne i zle, no i brutalne.

On stał wieczorami pod oknami albo mówił, że obserwował jak śpię.

On siedział w mojej głowie.

Jak wstawałam rano do pracy to, co mówiłam do mamy, że już dzisiaj nie wrócę, że skoczę z suwnicy, ja już nie wytrzymam, a mama mówiła, że mam się modlić, bo  modlitwa mury łamie.

Właśnie jak siostra była z księdzem na pielgrzymce, to szwagier mnie po raz trzeci zgwałcił. Pamiętam jak przyjezdzala jego matka i opowiadała jaki to był chory jak był mały, a ja sobie pomyślałam, jak by tak skonał za maleńkości, to nie miałabym takiej gechenny.

Jak mi kazała, to się modliłam, a potem swoimi słowami „Boże pomóż mi, zabierz mnie do siebie, albo daleko stąd”. No i wyrwałam się ze szponow oprawców i wyjechałam

Po tylu latach spotykam znajomych ze wsi i okazuje się, że widzieli, że coś złego się działo, ale nikt nie pomógł. Jak opowiedziałam kuzynce, to powiedziała, że myślała że tylko w filmach takie rzeczy się dzieją.

Najgorszy to był strach

Ostatnio córka mnie ochrzaniała, że ja się zwierzam po rodzinie i po znajomych. Że ja się mszczę na nim, bo ona się kontaktuje z siostry synową i synem. I powinnam siostrze przebaczyć, bo to siostra.

 


Proszę wesprzyj finansowo mój projekt samodzielnego wydania powieści TUTAJ. 

Pasożyt opowiada o przemocy wobec kobiet i porusza zjawisko wymuszonej prostytucji podczas okupacji niemieckiej.

Wesprzyj autora red. Rafał Betlejewski
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +2, liczba głosów: 2)
Loading...