A kobiety w Kościele, proszę księdza?

To było ciekawe spotkanie z ks. Bonieckim w muzeum POLIN. Zabawne bardzo, bo ksiądz Adam nie dość, że ma głęboki, filozoficzny umysł, to do tego fajne poczucie humoru i żarty. Jak tak zawinie jedną nogę o drugą i lekko się pochyli do swoich myśli, to wygląda na młodego chłopaka, który se usiadł i rozkminia rzeczywistość, prowadząc nie tyle z nami, co z samym sobą rozmowę. W tym tkwi jego atrakcyjna energia: w żywym umyśle i poczuciu humoru.

Na moje pytanie o to, gdzie w Kościele, jednej z wielu przestrzeni publicznych, jest miejsce dla kobiet, które mogłyby być księżmi, głoszącymi kazania z perspektywy kobiety, a nie jedynie słuchających mężczyzn, którzy pełniąc funkcję księdza występują w roli lidera, ksiądz Boniecki zmieszał się wyraźnie. Jego zdaniem nie należy aż tak przypisywać tej eksperckiej roli i władzy księżom, i kobietom niewiele dobrego wynikło by z faktu, że pełnią rolę księdza. Może ta odpowiedź jest wyrazem jakiegoś zawoalowanego fundamentalizmu księdza Adama w tym temacie? Niestety nie wiemy do końca, co ksiądz mial na myśl lub czego nie chciał dosłownie powiedzieć.

Sądzę, że to niezwykle ważna kwestia w obecnym czasie: debata o tym, w jakich przestrzeniach publicznych jest niewielka lub żadna grupa kobiet pełniących rolę liderek, ekspertów, mentorek, i jak to zmienić? Mnie osobiście nie interesuje pełnienie funkcji kobiety-księdza w jakiejś diecezji praskiej czy gdziekolwiek indziej, ale interesuje mnie dlaczego w 2018 roku w studiach radiowych i telewizyjnych, parlamencie, o kościele nie wspominając, jest wciąż mało kobiet pełniących rolę autorytetu lub nie ma ich w ogóle?

Było jeszcze o jedności narodowej, o sporach, o celibacie, o lękach, o uchodźcach.

Parafrazując nieco jego wypowiedź w temacie lęków i uchodźców można powiedzieć, że czyni dobro każdy, kto przyczynia się do „rozsuwania tej kurtyny uprzedzeń”. Pełna zgoda.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Na pytanie o szanse rozmowy z narodowcami stwierdził, że „nie tylko jako ksiądz, ale jako stary człowiek nie mogę powiedzieć, że nie warto z kimś rozmawiać. Można mieć niewielką nadzieję, że coś z tego wyniknie, ale rozmawiać trzeba. Może nie ze wszystkimi naraz, ale wyrwać tę jedną osobę, potem kolejną i z nią porozmawiać. Nie ma co oczekiwać, że padnie na kolana i powie „wybacz, zbłądziłem”, to nie tak wygląda. Ale ziarno zwątpienia zostało zasiane.”

Amen

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: 0, liczba głosów: 2)
Loading...
The following two tabs change content below.
mm

Natalia Wilk-Sobczak

Absolwentka studiów pedagogicznych i filozoficznych na Uniwersytecie Warszawskim, studiowała też dziennikarstwo i pedagogikę teatru na UW oraz filozofię edukacji na Uniwersytecie w Glasgow. Właścicielka szkoły językowej. Nauczyciel angielskiego z powołania i z przypadku. Globtroterka backpackerka. Czuła mama dwojga małych bliźniąt i jeszcze mniejszej córeczki. Przyjaciółka mistycznie odratowanej ze śpiączki cudownej suki o imieniu Maja.