Koncerty „Przepięknie” odwołane przez groźby religijnych nacjonalistów. Polska.

Dwa koncerty warszawskiego zespołu Przepięknie zostały odwołane ze względu na groźby i protesty religijnych nacjonalistów. To nie jest doniesienie z Iranu czy Arabii Saudyjskiej, ale z Polski, z Lublina i Katowic, anno Domini 2020.

Przepięknie to warszawska grupa skandal rockowa założona na początku roku przez performera Rafała Betlejewskiego. Grupa w zasadzie jeszcze w ogóle nie jest znana, gdyż do tej pory nie koncertowała, głównie ze względu na covid i lock down polskiej sceny muzycznej, a w sieci można znaleźć zaledwie trzy ich piosenki, w tym chyba najbardziej dla narodowców oburzającą, pt: Jestem Muzułmanem. Tekst piosenki został wyłapany przez Młodzież Wszechpolską z Lublina i podany na ich stronie fejsbukowej jako „nie do przyjęcia” dla polskiego patrioty, gdyż wokalista śpiewa tam, że…

jestem muzułmanem, nowym polskim hetmanem, a ty jesteś chrześcijanem, nie jesteś moim fanem, ja jednak tutaj zostanę, ty za to przejdziesz przemianę…

 

W dodatku, co pewnie dla Wszechpolaków niestrawne, w teledysku widać pontony z uchodźcami, które dobijają do europejskiego wybrzeża. Poruszyło ich także, że kapela reklamowała swój występ w Lublinie pisząc na fejsie, że będzie to koncert piosenek antykatolickich, czego w Lublinie wyobrazić sobie po prostu nie sposób. Jak w ogóle ktokolwiek może śpiewać piosenki antykatolickie w religijnym państwie? Przecież konstytucja nie gwarantuje nam wolności ekspresji artystycznej. Konstytucja gwarantuje nam Jezusa Chrystusa.

W rzeczywistości w repertuarze Przepięknie nie ma piosenek „antykatolickich”. Są natomiast piosenki mówiące o molestowaniu dzieci przez księży katolickich. Ściśle mówiąc są więc to piosenki antyprzemocowe. No ale dla katolickich nacjonalistów to niuans bez znaczenia.

Wesprzyj #Medium

W Lublinie Młodzież Wszechpolska i Ruch narodowy przyjęły strategię „oddolnego protestu”, czyli listów od „zaniepokojonych i zbulwersowanych mieszkańców”. Ze względu na te protesty, oraz z uwagi na fakt, że na festiwalu ulicznym mogły pojawić się dzieci, grupa podjęła decyzję o wycofaniu się z udziału w festynie ulicy 1 Maja w Lublinie. Od razu jednak Młodzież Wszechpolska ogłosiła to jako swój triumf, pisząc na fejsie, że to ich działanie zablokowało koncert Przepięknie. Wyjaśnia to, kto rzeczywiście stał za protestami „zwykłych mieszkańców”.

 

W Katowicach, do których zespół przeniósł występ odwołany w Lublinie, sprawa wyglądała już mniej subtelnie. Zaatakowano klub Absurdalna przy Dworcowej w Katowicach, gdzie miał się odbyć koncert. W kilka godzin od pojawienia się informacji w sieci, że Przepięknie właśnie tam zagra, na FB klubu pojawiły się groźby i nienawistne komentarze. Pod wpływem tych gróźb właściciele miejsca postanowili wycofać się z organizacji koncertu, obawiając się o mienie i zdrowie pracowników.

My jesteśmy otwarci na wszystkich, promujemy sztukę i tolerancję, ale musieliśmy się wycofać z tego koncertu obawiając się bandytów. Kilka lat temu nasz inny lokal w Gliwicach został zdemolowany – wyjaśnia właściciel Absurdalnej.

Czy katoliccy nacjonaliści będą nam teraz dyktować czego mamy słuchać?

Można powiedzieć, że dwa odwołane koncerty mało znanej kapeli, to nic takiego, świat od tego się nie zawali. Ale można też powiedzieć, że oto mamy do czynienia z niebezpiecznym sygnałem zapowiadający nową rzeczywistość w Polsce: dyktatury kato-nacjonalistycznej ideologii, której samozwańcze bojówki będą regulować życie społeczno-kulturalna w naszym kraju. Rycerze Chrystusa, czy żołnierze Maryi będą teraz kontrolować, czy imprezy kulturalne mieszczą się w ramach religijnego purytanizmu i są zgodne z nacjonalistyczną ideologią. Od kiedy skrajna prawica weszła w alians z władzą państwową taki scenariusz jest coraz bardziej prawdopodobny.

Podczas festynu ulicy 1 Maja w Lublinie pojawiła się grupa narodowców, którzy przyszli się upewnić, że Przepięknie na pewno nie wystąpi. Weszli w nieprzyjemną dyskusję z organizatorami. Oświadczyli, że gdyby do tego koncertu jednak doszło, musieliby interweniować siłą. Miałem wrażenie, że pojawiła się policja religijna, która sprawdza „religijną koszerność” naszego festynu. Jak w Iranie – mówi Szymon Pietrasiewicz, organizator koncertu z ramienia miasta.

Zobacz oświadczenie zespołu na FB

Nasze teksty są mocne, odnoszą się do losu zwyczajnych ludzi, którzy doświadczają przemocy ze względu na rasę, czy orientację, mówią o przemocy w rodzinie i o zbrodni molestowania dzieci. Śpiewamy też ballady gejowskie opowiadające o życiu i miłosnych perypetiach osób LGBT. A czemu? Po prostu dlatego, że nikt tego nie robi. Atak środowisk nacjonalistycznych na wolność naszej artystycznej ekspresji odbieramy jako zamach na wolność w ogóle. Pojawia się też pytanie, czy po obaleniu Komuny chcemy znowu popaść w reżim i to na własne życzenie? – pyta Rafa Betlejewski.