Weekend protestów w Polsce

Niemieckie media dostrzegają i szeroko komentują masowe protesty polskich kobiet przeciwko planom zaostrzenia przepisów aborcyjnych oraz demonstracje KOD-u w obronie Trybunału Konstytucyjnego i porządku prawnego.

 

Polski Kościół przechodzi do ofensywy

We wszystkich parafiach odczytano stanowisko Komisji Episkopatu Polski popierające całkowity zakaz aborcji – czytamy w Zeit Online. Obecna ustawa i tak już należy do najbardziej restrykcyjnych w Europie. Żądanie biskupów może przysporzyć problemów rządzącej partii PiS, która już wpędziła kraj w poważny kryzys konstytucyjny. Premier Szydło powiedziała, że (prywatnie – przyp.red.) popiera całkowity zakaz aborcji, ale nie będzie w tej sprawie dyscypliny głosowania w klubie parlamentarnym PiS. Może to wywołać niezadowolenie Kościoła, a to byłby pierwszy zgrzyt miedzy sojusznikami.

Będą jednak inne dobre okazje do pokazania jedności: podczas kwietniowych obchodów 1050 rocznicy chrztu Polski i czerwcowego światowego zlotu młodzieży katolickiej, na które rząd wyasygnował spore pieniądze. PiS i Kościół widzą Polskę jako ultrakatolicki kraj, ojczyznę „papieża tysiąclecia”, „bastion chrześcijaństwa”, „Chrystusa narodów”. Kiedyś zagrożenie dla wiary katolickiej czaiło się na Wschodzie, teraz są to zachodni liberałowie i sekularyści oraz islam. Tekst jest bardzo interesujący, obszerny i wielowątkowy.

Przeciwko zaostrzeniu ustawy aborcyjnej

W Warszawie protestowało ponad 3000 osób – relacjonuje Donaukrier. Cytowane są hasła z licznych transparentów i tablic oraz wypowiedzi protestujących: „Chcę, aby polskie kobiety miały ten sam wybór, jak w cywilizowanych krajach, gdzie prawo do aborcji jest normą” …” Nie może być tak, żeby Kościół ponad naszymi głowami o wszystkim decydował”. Demonstrację zorganizowała koalicja organizacji kobiecych i partii lewicowych. Także dzień wcześniej sporo ludzi demonstrowało w tej sprawie pod Sejmem. Kościół katolicki i prawicowo-konserwatywna partia rządząca PiS popierają projekt zaostrzenia ustawy zgłoszony przez organizacje prawicowe. Gazeta podaje, że w Polsce, 38-milionowym kraju, wykonuje się oficjalnie 700-1800 aborcji. Organizacje kobiece szacują, że jest ich 100-150 tysięcy. Wykonuje się je nielegalnie albo kobiety jeżdżą do klinik w Niemczech, Austrii czy na Słowacji.

Także postenerdowska lewicowa Neues Deutschland pisze na temat tych demonstracji. „Zamach na kobiety”, to jedno z licznych haseł uczestniczek piątkowego protestu przed Sejmem. Polski parlament ma debatować nad obywatelskim projektem zaostrzenia ustawy aborcyjnej. Lider rządzącej partii PiS i szefowa rządu poparli projekt. „Takiej ustawy nie może w Polsce być” – mówiła na demonstracji działaczka kobieca, Wanda Nowicka. Przedstawicielki opozycyjnej partii Nowoczesna przestrzegały parlament przed zaostrzeniem przepisów aborcyjnych: „To dotyczy sumień kobiet i to one powinny decydować, a nie ustawa” „Bronimy się przeciwko temu, że PiS ingeruje w naszą sferę intymną” – mówiły posłanki tej partii. Gazeta poinformowała, że w sobotę planowana jest ogromna demonstracja w tej sprawie. Ponadpartyjna inicjatywa „Ratujmy kobiety” przygotowuje kontrprojekt liberalizacji istniejącej ustawy, m.in. całkowitej swobody aborcji do 12 tygodnia ciąży. Żeby projektem zajął się Sejm, trzeba pod nim zebrać 100.000 odpisów.

Wesprzyj #Medium

O protestach kobiet przeciw zaostrzeniu ustawy aborcyjnej informuje również magazyn Junge Welt Analizuje on zachowanie liderów PiS w tej sprawie, wyraźnie grających na zwłokę. Tłumaczą się, że to przecież projekt obywatelski a nie partyjny. Kaczyński daje do zrozumienia, że ewentualnie mogą nadal obowiązywać wyjątki w przypadku ciąży w wyniku gwałtu lub kazirodztwa. Co bardziej inteligentni politycy PiS zwracają uwagę, że całkowity ustawowy zakaz aborcji może spowodować, że przyszły rząd w rewanżu uchwali bardzo liberalne przepisy w dotyczące aborcji. Są też spekulacje, żeby zebrać większość konstytucyjną złożoną z posłów PiS, Kukiz 15 i konserwatystów z Platformy Obywatelskiej i wpisać ochronę „życia nienarodzonego” do konstytucji, a tego już nie dałoby się zmienić ustawą sejmową.

Nasilają się protesty przeciwko rządom PiS

Na weekend zapowiedziano liczne demonstracje – donosi portal Polen Heute. Liderem protestów w wielu miastach Polski stał się KOD, który krytykuje głównie postępowanie PiS wobec Trybunału Konstytucyjnego. Do protestów przyłącza się wielu polityków z partii opozycyjnych. Odcina się tylko lewicowa partia Razem, która zarzuca, że protestują także ci, którzy wcześniej również łamali Konstytucję; brak jej także żądań socjalnych na demonstracjach. Faktem jest, że wielu członków Razem uczestniczy w demonstracjach prywatnie. Na ulice wyszły także kobiety przeciwstawiające się zaostrzeniu ustawy aborcyjnej. Symbolem ich protestów jest druciany wieszak. Z ogromnym uznaniem spotkały się panie, które wyszły z warszawskiego kościoła św. Anny podczas odczytywania listu duszpasterskiego biskupów popierających zaostrzenie ustawy aborcyjnej. Poseł PiS złożył w prokuraturze doniesienie na te kobiety. Rząd PiS ma co prawda nadal oparcie w Kościele i mediach, które obsadził własnymi ludźmi, ale liberalna Polska, choć w mniejszości, nie ma zamiaru na wszystko pozwalać. Jeśli PiS nie zrealizuje swoich obietnic socjalnych, sytuacja może szybko zmienić się na niekorzyść Beaty Szydło i jej partii. Okres ochronny już dawno minął.

The following two tabs change content below.

Andrzej Wendrychowicz

Społecznik. Twórca i koordynator portalu edukacyjnego etykawszkole.pl Prowadzi rubrykę "Notizen aus Polen" na portalu hpd.de Publikuje m.in. w Racjonalista.pl

Ostatnie wpisy Andrzej Wendrychowicz (zobacz wszystkie)