Fascynująca walka ormiańskich wieśniaków z Turkami na Musa Ler sto lat temu

Wieśniacy naprzeciw armii. Pływacy heroicznie starający się dotrzeć do francuskich okrętów. Posłańcy na piechotę biegnący do Aleppo – oto historia brawurowej obrony Musa Ler.

Sto jeden lat temu na Górze Mojżesza (po ormiańsku Musa Ler, po turecku Musa Dagh) trwała bohaterska obrona ormiańskich wieśniaków przed Turkami. Walka nie była na miarę Powstania Warszawskiego, czy też Warszawskiego Getta, choć w odróżnieniu od nich skończyła się sukcesem, ale była ważnym wydarzeniem podczas pierwszego wielkiego nowożytnego ludobóstwa, dokonanego przez Turcję na Ormianach.

Musa Ler to masyw górski w łańcuchu Amanus, nad Morzem Śródziemnym, u wylotu Zatoki Aleksandretty, ok 60 kilometrów na zachód od Antakya (Antiochii), w tureckiej prowincji Hatay, nad granicą z Syrią.

Musa Ler
Musa Ler od strony morza
Musa Ler by antioch
Musa Ler by antioch

Trochę historii – ludobójstwo na Ormianach

Ormianie mieszkali w tym regionie od co najmniej 300 roku PNE, a po okupacji Armenii właściwej przez seldżuckich Turków, zasileni przez falę uchodźców przed turecką okupacją, stworzyli w 1080 roku w Cylicji chrześcijańskie Królestwo Małej Armenii, sprzymierzone z Krzyżowcami, które istniało przez 300 lat. Po jego upadku Hatay stał się prowincją imperium tureckiego.

Po rewolucji 1908 roku władzę w Turcji przejęli tzw „Młodoturcy”, fanatyczni szowiniści marzący o Panturańskim Imperium od Azji Centralnej do Bosforu. Na drodze realizacji tych mżonek stała jednak Armenia i chrześcijańscy Ormianie. Masakry Ormian w Turcji nie były żadną nowością, dokonywano ich wielokrotnie pod koniec XIX w z polecenia ostatniego sułtana, Abdul Hamida, który uczynił z Ormian kozły ofiarne, na które zwalano winę za wszystkie bolączki zmurszałego imperium. Podczas I Wojny Światowej Młodoturcy posunęli się na tej drodze o wiele dalej: zaplanowali i wykonali w 1915 roku pierwsze wielkie ludobójstwo 20 wieku z wyjątkową jak na archaiczne i niewydolne państwo sprawnością. Mężczyzn mordowano na miejscu, starców, kobiety i dzieci wysiedlano i mordowano lub pędzono w „marszach śmierci” na pustynię syryjską. Smierć poniosło do półtora miliona ludzi.

13-go lipca 1915 roku władze tureckie dały mieszkańcom sześciu ormiańskich wiosek u podnóży Musa Ler 8 dni na przygotowanie się do deportacji. Pogłoski o tym, co się dzieje gdzie indziej z Ormianami, musiały jakoś do nich dotrzeć, bo przytłaczająca większość, ponad 4 tysiące ludzi, postanowiła nakaz zlekceważyć i schronić się na zboczach i w wąwozach Góry Mojżesza.

Tylko 60 rodzin zdało się na łaskę Turków, nikt z nich nie przeżył.

Wesprzyj #Medium

Obrona Musa Ler

Uciekinierzy zabrali ze sobą stada owiec i kóz, wszystką żywność jaką dało się unieść i broń – 120 nowoczesnych strzelb i ok. 350 staroświeckich karabinów i pistoletów skałkowych. Okopali się na wszystkich szlakach dostępu i przygotowali pozycje strzeleckie.

21-go lipca, po upływie terminu ultimatum, Turcy zaatakowali ormiańskie pozycje, początkowo siłą ok. 200 żołnierzy regularnej armii. Wedle przekazów, ich dowódca przechwalał się, że oczyści górę z obrońców w jeden dzień. Pierwszy atak zakończył się niepowodzeniem, Turcy stracili kilku żołnierzy i górską armatkę.

Rozwścieczeni niespodziewanym oporem ściągnęli posiłki wojskowe i oddziały nieregularne, często bandy opryszków, używane przez władze do „mokrej roboty”, czyli właśnie mordowania Ormian. Siły tureckie wzrosły w ten sposób do kilku tysięcy żołnierzy i ochotników. Mimo druzgocącej przewagi liczebnej i wyposażenia nie byli jednak w stanie zdobyć góry. Ormianie potrafili doskonale wykorzystać trudny zalesiony i skalisty teren, z ograniczonym dostępem przez przełęcze, który świetnie znali od dziecka, dzięki czemu Musa Ler stała się trudną do zdobycią naturalną twierdzą.

Wszystkie tureckie ataki – 7-go, 11-go, 19-go sierpnia i największy, 7-9 września – skończyły się klęską i poważnymi stratami.

Mimo to sytuacja obrońców była trudna, po miesiącu oblężenia wyczerpały się zapasy żywności, do jedzenia zostało tylko mięso przygnanych z doliny zwierząt, kończyła się amunicja. Jedyną nadzieją na ratunek było nawiązanie kontaktu z okrętami wojennymi Ententy, patrolującymi u wybrzeży Turcji. Wysłano gońca do Aleppo, do amerykańskiego konsula, z prośbą o pomoc, ale nie zdołał się przedrzeć. Drugiego września Ormianie wywiesili na drzewach zbocza od strony morza 2 wielkie transparenty z napisem „Chrześcijanie w niebezpieczeństwie. Pomocy” i przygotowali 3 najlepszych pływaków, by byli gotowi do prób nawiązania kontaktu z alianckimi okrętami.

Wreszcie, po 10 dniach, napisy zostały zauważone z francuskiego krążownika „Guichen”, który zbliżył się do brzegu, by sprawdzić o co chodzi. Jednemu z pływaków udało dostać się na pokład, gdzie powiadomił kapitana o sytuacji oblężonych. Ten wezwał na pomoc francuski okręt flagowy, „Jeanne D’Arc”, dwa inne okręty francuskie i jeden angielski. Pod osłoną ich dział załadowano na nie ok. 4200 Ormian. Zostali wszyscy przewiezieni do obozów dla uchodźców w Port Said w Egipcie.

 

Musa Ler Map
Mapa Obrony wg Wikipedia, http://en.wikipedia.org/wiki/File:Musa-dagh.gif#filelinks
Musa Ler Fighters
Obrońcy Musa Ler

Oblężenie Musa Ler trwało 53 dni, od 21-go lipca do 12-go września 1915 roku. Poległo tylko 18 obrońców, straty tureckie szły w setki zabitych.

Tylko dwa razy podczas ludobójstwa Ormian Alianci uratowali od śmierci niewielką ormiańską społeczność – w Musa Ler i w mieście Wan, gdzie rosyjskie wojska przyszły na pomoc oblężonym mieszkańcom. Podobnie jak 25 lat później, raporty o zagładzie spotykały się z niewiarą i apatią. Rząd Wielkiej Brytanii skwitował propozycję uzbrojenia Ormian, by mogli prowadzic partyzantkę przeciw Turkom, stwierdzeniem, że nie byłoby to dżentelmeńskie prowadzenie wojny.

Turcja nigdy nie rozliczyła się z rzezi Ormian i do dziś zaprzecza, że była ona planowanym ludobójstwem. Po drugiej wojnie światowej archiwa tureckie zostały skrupulatnie oczyszczone ze wszystkich dokumentów dotyczących zagłady, a publikowanie czegokolwiek na ten temat jest do dziś karane w Turcji więzieniem. Mała Armenia i Armenia Zachodnia zniknęły z mapy na zawsze. Ormianom nie udało się zbić kapitału politycznego czy finansowego na męczeństwie swych rodaków, w odróżnieniu od ofiar drugiego wielkiego ludobójstwa w Europie, 25 lat później.

A jaki był los Ormian z Musa Ler? 600 mężczyzn w wieku poborowym zgłosiło się od razu na ochotnika do francuskiej Legii Cudzoziemskiej, wzięli udział w bitwie z Turkami w Arara w Palestynie. Po klęsce Turcji w 1918 roku, kiedy Hatay przyłączono do obszaru francuskiego mandatu (kolonii) w Syrii, wszyscy mieszkańcy wrócili do swych wiosek. Na Górze Mojżesza wznieśli pomnik upamiętniający oblężenie. Niestety musieli znów uciekać w obawie przed turecką zemstą gdy w 1939 roku Francja przekazała Hatay Turcji, z naruszeniem prawa międzynarodowego, w nadziei skłonienia Ankary do sojuszu przeciw Niemcom. Kilkadziesiąt tysięcy Ormian, Greków i Arabów uciekło wtedy przed panowaniem tureckim do Syrii i Libanu. Francuzi potraktowali Ormian z Musa Ler lepiej niż resztę uchodźców, przesiedlili ich grupowo wraz z dobytkiem do Anjar w Libanie, na wykupioną dla nich ziemię. Sześciu dzielnicom nadano nazwy wiosek spod Góry Mojżesza. Pomnik na Musa Ler został natychmiast zburzony przez Turków.

Gdyby nie czeski pisarz pochodzenia żydowskiego, Franz Werfel, który w 1933 napisał opartą na obronie Musa Ler powieść pt. „40 Days of Musa Dagh” (40 dni Musa Dagh), mało kto poza Ormianami wiedziałby o tych wydarzeniach. Powieść zdobyła wielki rozgłos, Hollywood wykupił prawa filmowe, jednak filmu nigdy nie nakręcono, z przyczyn politycznych.

Źródła:
Hyeclub Forum http://forum.hyeclub.com/showthread.php/6427-The-Battle-of-Musa-Dagh
Wikipedia http://en.wikipedia.org/wiki/Musa_Dagh#cite_note-0
Ani http://www.armenian-genocide.org/musa_dagh.html
News.Am http://news.am/eng/news/60285.html
HyeEtch http://www.hyeetch.nareg.com.au/genocide/musa_p1.html

Photo of Musa Ler by Antioch, from Flickr http://www.flickr.com/photos/23063989@N02/2735369933/

The following two tabs change content below.

Krzysztof Woźniak

Autor jest z wykształcenia historykiem.