Fryderyk Chopin na wakacjach. Skoki, walec, obertas i tajemniczy pan Pichon

Gdzie nastoletni Chopin spędzał wakacje? Dlaczego „chodził spać o 9-tej” i „klejem owsianym pasł się quasi koń”? Gdzie i kiedy napisał mazurka zwanego „Żydkiem”? Dlaczego, zanim zdążył wrócić do domu, napisały o nim warszawskie gazety? I kim był tajemniczy pan Pichon? 

Chopin kuracjuszem

Co Fryderyk Chopin mógł robić w Dusznikach-Zdroju? Odpowiedź jest prosta. Szesnastoletni absolwent liceum w Warszawie udał się tam latem 1826 roku w towarzystwie matki oraz sióstr, Ludwiki i Emilii, na kurację uzdrowiskową celem podreperowania zdrowia. W Sudetach spędził cały sierpień i początek września. Z Warszawy wyjechał dyliżansem 28 lipca 1826 roku i spędził w podróży cztery dni. Droga wiodła przez Błonie, Sochaczew, Łowicz, Kutno, Kłodawę, Koło, Turek, Kalisz, Ostrów, Międzybórz, Oleśnicę, Wrocław, Niemczę, Ząbkowice i Kłodzko. W ramach kuracji, jak relacjonował w listach, pił „serwatkę i wody tutejsze”, chodził „po górach, którymi Reinertz [Duszniki] otoczone, często zachwycony widokiem tutejszych dolin”. Każdy z dni spędzonych w uzdrowisku zaczynał od wizyty w pijalni wód. Potem szedł na śniadanie, a następnie na spacer ulicami miasta, gdzie kuracjuszom towarzyszyła „kiepska dęta muzyka”, która najwyraźniej nie przypadła mu do gustu. Wyprawiał się też na wędrówki po okolicy. Wracał na obiad, po czym udawał się na kolejną przechadzkę. 

Serwatka  i świeże powietrze

W liście do Józefa Elsnera z Dusznik-Zdroju młody kompozytor pisał tak: „Świeże powietrze i serwatka, którą pijam skwapliwie, tak mię postawiły na nogi, że jestem całkiem inny niż w Warszawie. Wspaniałe widoki, jakie roztacza Śląsk, czarują i zachwycają mnie, lecz mimo wszystko brak mi jednej rzeczy, której wszystkie piękności Dusznik nie mogą zastąpić, to jest dobrego instrumentu”.

Po powrocie do Warszawy szesnastoletni Fryderyk wstąpił do Szkoły Głównej Muzyki, wchodzącej wówczas w skład Uniwersytetu Warszawskiego. Józef Elsner uczył go kompozycji i kontrapunktu: „chodzę do Elsnera na kontrapunkt ścisły 6 godzin na tydzień; słucham Brodzińskiego, Bentkowskiego i innych w jakimkolwiek związku będących obiektów z muzyką” – pisał w liście z Warszawy do swojego kolegi Jana Białobłockiego. Pod koniec pierwszego roku nauki Chopina, w lipcu 1827 Elsner notuje: „Chopin Fryderyk – szczególna zdolność”, wyżej jednak – jak się wydaje – ocenia kolegę Fryderyka, o którym pisze: „Dobrzyński Ignacy – zdolność niepospolita”. Gdy Elsner pozna Chopina lepiej, będzie znacznie mniej ostrożny w ferowaniu wyroków o swoim uczniu – zanotuje wówczas: „Szczególna zdatność – geniusz muzyczny”. Warto dodać, że nauka gry na instrumentach odbywała się wówczas w nieistniejącym już dziś gmachu zakonu bernardynek, znajdującym się w okolicy Placu Zamkowego – dzisiaj biegnie tamtędy Trasa W-Z.  

Chopin na rzecz sierot

Jeszcze zanim Chopin zakończył kurację w Dusznikach, napisały o nim warszawskie gazety. Powód? Dowiedziawszy się o śmierci mężczyzny, który przebywał na kuracji uzdrowiskowej ze swoimi dziećmi, młody wirtuoz dał dwa koncerty charytatywne na rzecz osieroconych małych kuracjuszy. 22 sierpnia „Kurier Warszawski” donosił: „Gdy kilkoro dzieci przez śmierć ojca do wód na kurację przybyłego, sierotami stały się, P. Chopin, ośmielony przez osoby talent jego znające dał 2 koncerta na dochód tychże, co jemu wiele chwały, a tym nieszczęśliwym wsparcie przyniosło”. I to właśnie na pamiątkę wizyty Chopina w Dusznikach i jego dwóch charytatywnych występów, od roku 1946 odbywa się w uzdrowisku Festiwal Chopinowski. Pierwszy trwał zaledwie dwa dni, 25 i 26 sierpnia, a jednym z celów, jakie przyświecały jego organizatorom była repolonizacja Dusznik, które po II wojnie światowej znalazły się na terenach Ziem Odzyskanych. Z czasem impreza rozrosła się i utrwaliła w świadomości melomanów. Na scenie już od pierwszych powojennych lat zaczęli pojawiać się najwięksi szopeniści z całej Europy i ze świata – z początku tylko z państw bloku wschodniego, potem także i z Europy Zachodniej, a dziś również z innych kontynentów.  

„Do upadłego na dziedzińcu wywijali”

Chopin wrócił z Dusznik w połowie września 1826 roku. W stolicy młody kompozytor kontynuował kurację pod okiem warszawskich lekarzy, Roemera i Malcza. „Idę spać o 9-tej. Wszystkie herbaty, wieczory, baliki w łeb wzięły. Piję wodę emetyczną z rozkazu Malcza i klejem owsianym się pasę quasi koń” – zwierzał się w listach. Ale nie zawsze wakacje Chopina przebiegały tak spokojnie, jak te w Dusznikach. W latach wcześniejszych kompozytor spędzał letnie tygodnie w Szafarni (miejscowości dziś znajdującej się w województwie kujawsko-pomorskim, położonej na wschód od Torunia), gdzie używał życia – jeździł na wycieczki, poznawał okolicę i miejscowy folklor. Tańczył, czasami nawet stając się inicjatorem i prowodyrem tanecznych pląsów. „Siedzieliśmy przy kolacji, ostatnią dojadali potrawę – pisał w liście z 24 sierpnia 1825 roku z Obrowa do rodziców – gdy z daleka dały się słyszeć chóry fałszywych dyskantów, już to z bab przez nosy gęgających już też z dziewczyn o pół tonu wyżej większą połową gęby niemiłosiernie piszczących złożone”.

Później „zaczęły się skoki, walec i obertas, aby jednak zachęcić stojących cicho i tylko na miejscu podrygujących parobków poszedłem w pierwszą parę z panią Teklą [Borzewską], na koniec z panią Dziewanowską. Później tak się wszyscy rozochocili, że do upadłego na dziedzińcu wywijali”.

W czasach Fryderyka Chopina taniec stanowił jedną z codziennych rozrywek zarówno młodych, jak i starszych ludzi. 

Wesprzyj #Medium

Mazurek zwany „Żydkiem”  

Lato 1823 roku Chopin spędził w Szafarni u rodziny kolegi z liceum, Dominika Dziewanowskiego (liceum mieściło się w gmachu Pałacu Kazimierzowskiego, który dziś znajduje się w obrębie kampusu uniwersyteckiego). Młody kompozytor odwiedził Sokołowo, Dobrzyń, Radomin, Rętwiny, Gulbin, Płonne, Ugoszcz, Obory, Bocheniec, Obrów, Dulnik, Białkowo, Płonko, Golub, Lipno i Nieszawę. Z wakacji posyłał do rodziców listy, które przyjęły oryginalną formę Kuriera Szafarskiego – parodii ukazującego się w stolicy „Kuriera Warszawskiego”. W Kurierze Szafarskim znaleźć można wiadomości z kraju i z zagranicy: „J. pan Pichon przejeżdżając przez Nieszawę usłyszał na płocie siedzącą ‚Catalani’, która coś całą gębą śpiewała. Zajęło go to mocno, a lubo usłyszał arię i głos, niekontent jednak z tego starał się wiersze usłyszeć. Po dwakroć przechodził koło płotu, ale na próżno. […] Długo się kręciła, krzywiła i wymawiała, lecz zachęcona trzema groszami zaczęła śpiewać mazureczka […]: ‚Patsajze tam za gulami, za gulami, jak to wilk tańcuje, a wsakzeć on nie ma zony, bo się tak frasuje’”  (Fryderyk Chopin, listy z Szafarni, 29 sierpnia 1824). Z równą uwagą Chopin przysłuchiwał się też muzyce żydowskiej. I to właśnie podczas wakacji w Szafarni powstał jeden z jego najsłynniejszych mazurków, op. 17 nr 4, zwany Żydkiem. Utwór wzbudził zachwyt. Jak donosi Kurier Szafarski: „Na zgromadzeniu muzycznym w Szafarni złożonym z kilkunastu osób i półosóbek, popisywał się JP Pichon, grał koncert Kalkbrennera, który nie  tyle zrobił wrażenia, szczególniej na małych figurkach, ile Żydek, grany przez tegoż pana Pichon” (Fryderyk Chopin, Szafarnia, 15 sierpnia 1824). Pan Pichon to fikcyjna postać wymyślona przez Chopina, pod którą kryje się sam kompozytor. Pichon jest anagramem jego nazwiska.   

Festiwal w Dusznikach – śladami geniusza

Festiwal Chopinowski w Dusznikach-Zdroju rozpocznie się w tym roku w piątek 5 sierpnia, zakończy w sobotę 13 sierpnia 2016. Odbędzie się po raz 71., po raz kolejny pod opieką dyrektora artystycznego Piotra Palecznego. Festiwal będzie należał do laureatów zeszłorocznego konkursu chopinowskiego i do zdobywców laurów na innych prestiżowych konkursach pianistycznych. Tak więc 7 sierpnia zagra Vadym Kholodenko (I Nagroda Konkursu im. Van Cliburna w 2013 r.), 8 sierpnia – Daniel Kharitonov (III Nagroda Konkursu im. P. Czajkowskiego z 2015 r.), 9 sierpnia – Mariam Batsashvili (I Nagroda Konkursu im. F. Liszta w 2014 r.), 10 sierpnia – Lukas Vondracek (I Nagroda na konkursie w Brukseli w 2016 r.), 11 sierpnia – Anna Tsybuleva (I Nagroda Konkursu w Leeds w 2015 r.), 12 sierpnia – Alexander Gadjiev (I Nagroda konkursu w Hamamatsu w 2015 r.). 5. sierpnia festiwal zainauguruje zdobywca pierwszej nagrody zeszłorocznego Konkursu Chopinowskiego Seong-Jin Cho. Wystąpią ponadto Szymon Nehring (6 sierpnia) i Charles Richard-Hamelin (8 sierpnia) Koncert ulubienicy warszawskiej publiczności i jednej z faworytek również wielu członków jury Kate Liu odwołano. Tradycyjnie odbywające się już od wielu lat w Dusznikach kursy mistrzowskie poprowadzą tym razem prof. Bernd Goetzke i prof. Graham Scott.

The following two tabs change content below.

Dorota Relidzyńska

Dorota Relidzyńska, filozofka i autorka tekstów, redaktorka tekstów poświęconych muzyce i popularyzujących naukę oraz historię. Ukończyła studia w Instytucie Socjologii i Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego, studiowała w Instytucie Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Publikowała teksty o tematyce muzycznej i popularnonaukowej w gazetach codziennych i magazynach: Gazeta Wyborcza, Życie, Machina, Beethoven Magazine, Echos de Pologne, W Podróży. Pracowała w radiu Tok FM, w kanale informacyjnym Polsat News. Prowadziła projekty wydawnicze jako redaktor prowadząca i naczelna. Jest autorką haseł w polskiej Wikipedii poświęconych muzyce poważnej.