Nad 350 tysiącami dzieci w okrążonym Mosulu wisi groźba egzekucji!

Według raportu ogłoszonego w poniedziałek przez organizację Save the Children, około 350,000 dzieci jest uwięzionych w oblężonym Mosulu, a w razie próby ucieczki grozi im egzekucja.

W miarę jak postępuje natarcie wojsk irackich wobec tej ostatniej twierdzy Państwa Islamskiego, organizacje praw człowieka wyrażają coraz głośniejsze zaniepokojenie zagrożeniem, jakie dla dzieci i ludności cywilnej niesie artyleryjski ostrzał miasta.

Tekst z portalu The Antimedia został przetłumaczony przez Jędrzeja Jaxa-Rożena. 

Dyrektor irackiego oddziału Save the Children, Maurizio Crivallero, wezwał siły walczące w mieście do zachowania wszelkich środków ostrożności pozwalających na uniknięcie ofiar cywilnych. Jak powiedział, “dziecku nie robi różnicy skąd lecą bomby – ważne jest, gdzie spadają”.

“Skutki użycia lotnictwa i artylerii w zachodnim Mosulu będą krwawe i dość przypadkowe. Musimy zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, aby ochronić dzieci i ich rodziny.”

Organizacja opisuje sytuację w Mosulu jako “coraz bardziej tragiczną”. Około 750,000 cywilów znajduje się poza zasięgiem pomocy międzynarodowych organizacji, a dostępność wody i żywności z każdą chwilą się pogarsza.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

W rozmowie z Save the Children Mahmud, lekarz mieszkający w odbitym z rąk ISIS wschodnim Mosulu powiedział: “Rozmawiałem ze swoją rodziną w zachodnim Mosulu: z powodu zagrożenia nie wychodzą z domu i nie mają już nic do jedzenia ani picia”.

“Nikt nie jest w stanie zdobyć niczego dla dzieci, nie ma żywości ani mleka dla niemowląt – nie można niczego kupić, a zgromadzone zapasy właśnie się kończą. Rodzinom próbującym uciekać grozi wielkie niebezpieczeństwo  – jeśli ISIS ich wykryje, zabijają wszystkich na miejscu. Próbowałem wydostać swoją rodzinę i już byłem umówiony ze szmuglerem, który zrezygnował, gdy na własne oczy zobaczył rozstrzelanie dziewięcioosobowej rodziny.”

Światowy Program Żywnościowy w piątek oświadczył, że z powodu opóźnień w przekazywaniu środków przez państwa uczestniczące w programie zmniejszył o połowę racje żywnościowe przekazywane 1.4 miliona Irakijczykom, którzy uciekli przed ISIS.

“Z jakiegoś powodu w tym roku pieniądze docierają do nas z opóźnieniem. Rozmawiamy z donatorami, ale jak dotąd nie mamy funduszy na normalną działalność,” powiedziała Inger Marie Vennize, rzecznik tej agencji ONZ. “W tym miesiącu byliśmy zmuszeni zmniejszyć racje.”

Jak dodała, SPZ wciąż apeluje do Stanów Zjednoczonych – swojego największego fundatora  – jak również Niemiec, Japonii i innych krajów o pieniądze, które pozwolą przywrócić normalne porcje. Skutki tych ograniczeń są już odczuwalne w obozach na wschód od Mosulu. Od czasu rozpoczęcia ofensywy przeciw Mosulowi w październiku znalazło się w nich około 160,000 ludzi.

“Na początku dali nam sporo jedzenia, ale teraz to zmniejszyli,” w obozie Hassan Sham opowiada Omar Shukri Mahmoud. “Cała rodzina dostaje teraz porcję dla jednej osoby… i nie ma żadnej pracy… chcielibyśmy wrócić do swoich domów.”

“Jesteśmy dużą rodziną i te porcje nam nie wystarczą”, mówi 39-letnia Safa Shaker, której rodzina liczy 11 osób. “Uciekliśmy przed Daesh (ISIS), aby zachować szanse na życie, a teraz siedzimy tu z głodową pomocą. Jak mamy przeżyć?”.

Od początku 2014, kiedy ISIS opanowało duże tereny w Iraku i sąsiedniej Syrii, ze swoich  domów uciekło około trzech milionów ludzi.

Zdjęcie główne artykułu pochodzi z Wikimedia Commons.

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +3, liczba głosów: 3)
Loading...