Dzieci nam nie gorszcie!

Podczas konferencji  „E-podręczniki dla szkół podstawowych wprowadzają gender i okultyzm” zorganizowanej kilka dni temu w Sejmie przez posła Jana Klawitera, potępiającej zawartość nie tylko e-podręczników ale wszystkich w ogóle podręczników szkolnych do języka polskiego, jako jedyny autor zostałem wymieniony z nazwiska.

Czuję się zatem sprowokowany do zajęcia stanowiska – przede wszystkim w imieniu własnym, ale także grupy twórców, którzy już znaleźli się, bądź wkrótce znajdą się w sytuacji podobnej do mojej.

List otwarty Marcina Szczygielskiego, pisarza

Pani Katarzyna Chrzan z Fundacji S.O.S. Poczętego Życia, taki oto ustęp poświęciła mnie – dosłowny cytat:

Według nas jest niepotrzebnie rozbudzana, czego rodzic może sobie nie życzyć, ciekawość literaturą, którą my nie chcemy, żeby czytały nasze dzieci. Przykładem może być to, co prezentuje w swoim dorobku literat pan Marcin Szczygielski, a mianowicie chodzi nam o to, że w prostej linii jeśli dziecko jest zainteresowane książką, która jest de facto horrorem, czego ja mam prawo jako rodzic i rodzice mają prawo sobie nie życzyć. Ponadto dziecko w piątej klasie zaczynając czytać tą książkę, na przykład „Za niebieskimi drzwiami”, poszukuje dalszej części tej książki, śmiało może znaleźć w internecie wszystkie propozycje tego autora. Proszę samodzielnie przyjrzeć się, jak wyglądają te okładki również dla dorosłych, bo dla dorosłych te książki mają okładki, powiem, dalece erotyczne, jeśli nie pornograficzne. Dziecko może to zobaczyć, szukając autora z książki do polskiego.

I dalej, co chyba odnosić się miało do całego podręcznika, ale jestem przecież jednym z prezentowanych w nim autorów, zatem i we mnie bije:

„Język i treść są dalece destrukcyjne. One po prostu uderzają w godność dziecka. To nie jest wychowanie do prawdy dobra i piękna.”


Jestem pisarzem. Tworzę literaturę dla dorosłych i dla dzieci. Książki, które piszę dla dzieci są do dzieci skierowane, a opisywany w nich świat, problemy i zdarzenia są światem i problemami dzieci, natomiast zdarzenia, które opisuję w tych książkach – na miarę emocjonalnego, fizycznego i intelektualnego poziomu rozwoju dziecięcego odbiorcy lektury. Nie mam najmniejszych problemów z odróżnieniem dobra od zła; tego co piękne, od tego, co niepiękne. Nie widzę też celu, powodu, ani – co ważniejsze – nie jestem zdolny do ograniczania się w swojej twórczości. Będę pisał książki dla dorosłych i będę pisał książki dla dzieci – mam nadzieję, że będą one coraz lepsze, ale z pewnością nie będą nigdy dopasowane do aktualnego klimatu politycznego, czy lansowanych odgórnie wzorców.

Szanuję opinie grupy osób, która wzięła udział w konferencji, podczas której wymienione zostało moje nazwisko i tytuł mojej książki. Każdy ma prawo do posiadania własnych przekonań – tak długo, jak długo ich wyrażaniem, bądź postępowaniem w ich imię, nie działa na szkodę innych ludzi. W przypadku pani Chrzan, która fragment swojej wypowiedzi poświęciła mnie, ta granicę została przekroczona, bo działa na moją szkodę.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Deklarując się jako przedstawicielka polskich rodziców, pani Chrzan zaprezentowała – w moim przekonaniu – brak znajomości roli rodzica w życiu dziecka. Rodzic nie jest inkwizytorem zamykającym usta twórcom, których sztuka, czy literatura nie przypadają mu do gustu, bo nigdy nie zdoła tego dokonać – tak samo jak nie powstrzyma wiatru, ani nie zgasi słońca. Angażując się jednak w takie działania i poświęcając mu swój czas, działa na niekorzyść własnego dziecka, które okrada z czasu i uwagi, które mu się należą, i których dziecko potrzebuje. Rolą rodzica jest opieka nad dzieckiem, jego wychowanie i kontrola – w tym także dobór lektur, filmów, komiksów, czy nawet gier komputerowych oraz czuwanie nad tym, aby sięgało po te – zdaniem rodzica – właściwie. Jeśli zdarza się więc, że jakiś autor tworzy literaturę, czy grafikę zarówno dla dorosłych, jak i dla młodszych (co wcale nie jest rzadkie), rolą rodzica jest uświadomienie tego dziecku i wskazanie mu dzieł, przeznaczonych dla niego. Jeśli, tak jak pani Chrzan, nie potrafi tego dokonać, musi ponieść w procesie wychowawczym porażkę.

Nie zgadzam się z poglądami zaprezentowanymi na konferencji „E-podręczniki dla szkół podstawowych wprowadzają gender i okultyzm”, ale to moje prywatne zdanie. Protestuję jednak przeciwko próbie deprecjonowania mnie i innych polskich twórców tylko z powodu tego, że w różnych dziedzinach swojej twórczości prezentują postawy, opinie i treści niezgodne z lansowanym aktualnie wzorcem. A przede wszystkim protestuję przeciwko próbom blokowania młodym czytelnikom dostępu do moich książek dla nich przeznaczonych tylko z tego powodu, że komuś nie podobają się okładki innych moich powieści, skierowanych do zupełnie innego odbiorcy.

Marcin Szczygielski

Konferencja prasowa – E-podręczniki dla szkół podstawowych wprowadzają gender i okultyzm

 

 

 

 

 

red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +49, liczba głosów: 55)
Loading...
The following two tabs change content below.

Marcin Szczygielski

Ostatnie wpisy Marcin Szczygielski (zobacz wszystkie)