Antyislamizm, antysemityzm, homofobia, podziały społeczne i nienawiść. W jakim kierunku podąża Europa?

Zwycięstwo Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA pokazało, że w polityce wszystko jest możliwe. Nawet to, aby skrajna prawica zaczęła rządzić w Europie.

„Gdyby we Francji przeprowadzone wybory prezydenckie dzisiaj, to z pewnością wygrałaby Marine Le Pen, szefowa Frontu Narodowego”- spekuluje arabska telewizja Al Jazeera. Francuzi coraz bardziej oddalają się od wizji kraju jako tego, który stoi otworem wobec cudzoziemców.

„Mamy dość uchodźców i islamizacji państwa” – pisał kilka dni temu dziennik Le Monde. Najnowsze sondaże pokazują, że Marine Le Pen ma coraz więcej zwolenników, a w ostatnim czasie mówi się nawet o tym, że zostanie prezydentem Francji. Redakcja  dziennika sugeruje, że skoro „nie udało się Hillary Clinton, to może Marine Le Pen dopisze więcej szczęścia” – czytamy w Le Monde.

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu nie traktowano Donalda Trumpa poważnie. Śmiano się z niego i nazywano „amerykańskim klaunem”. Dziś trudno uwierzyć, ale ten właśnie „klaun” już w styczniu stanie się pełnoprawnym 45. Prezydentem Stanów Zjednoczonych. Mimo że nikt początkowo nie dawał mu szans na wygraną, on się nie zrażał i ciężko pracował nad pozyskiwaniem głosów. Potrafił wyczuć „narodowe nastroje” i zaangażować w rozmowę o polityce wyborców z klasy pracującej. Wydaje się, że podobną taktykę stosuje Marine Le Pen, przed którą francuska lewica drży. Polityk zasłynęła przede wszystkim ze swoich jednoznacznych, ksenofobicznych wypowiedzi. Uważa, że Francja powinna całkowicie  odizolować się od pozostałych państw członkowskich i wyjść z Unii Europejskiej. Opowiada się ponadto za utworzeniem osi Paryż-Berlin-Moskwa i chciałaby wraz z Władimirem Putinem „bronić wartości chrześcijańskich w dziedzictwie europejskim”. W ostatnim wywiadzie we francuskiej telewizji oberwało się także mniejszości seksualnej.

„Jeżeli dojdę do władzy, nie będzie możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych, które tak bardzo promuje prezydent Francois Hollande”– mówiła.

Marine Le Pen w swoim kraju nazywana jest prawicowym, politycznym outsiderem. „To silna kobieta, która nie boi się niczego”– podsumowuje Al Jazeera.

M. Le pen, Autor: European Parliament, https://www.flickr.com/photos/european_parliament/
M. Le pen, Autor: European Parliament, (https://www.flickr.com/photos/european_parliament/).

„W ostatnich latach w całej Unii Europejskiej prawica zaczęła odnosić coraz bardziej spektakularne zwycięstwa wyborcze” – zauważa również New York Times. Ostatnie wybory prezydenckie w Austrii pokazały, że skrajna prawica w Europie jest już w stanie zdobywać każde stanowiska. Norbert Hofer przegrał zaledwie 31 tysiącami głosów. Gdyby nie to, skrajna prawica miałaby pierwszego od zakończenia II wojny światowej prezydenta w europejskim kraju.

Skrajna prawica cieszy się dużym poparciem również w pozostałych częściach Europy. Na Węgrzech mamy partię Fidesz z Victorem Orbanem na czele, a w Niemczech w siłę rośnie skrajnie prawicowa Alternatywa dla Niemiec, założona trzy lata temu jako ruch protestu wobec Unii. Obecnie cieszy się 13-proc. poparciem w kraju. W czołówce zwolenników prawicy znalazła się również Polska. Prawo i Sprawiedliwość, po kilku latach w opozycji, wróciło do władzy, wygrywając wybory parlamentarne w 2015 roku (39 proc. poparcia). Zastanawiające jest jednak to, co takiego się stało, że Europa coraz mocniej staje się prawicowa?

V. Orban, Autor: European People's Party, (https://www.flickr.com/photos/eppofficial/).
V. Orban, Autor: European People’s Party, (https://www.flickr.com/photos/eppofficial/).

„Społeczeństwo europejskie się zmienia. Nie chce już uchodzić za kontynent, w którym tak naprawdę wszystko wolno (…). Chce pozbyć się kryzysu migracyjnego, gospodarczego i moralnego. Ludzie chcą chronić swoje miejsca pracy, nie godzą się na napływ uchodźców czy tańszej siły roboczej. Stoimy na rozdrożach europejskiej historii”– mówi Emine Bozkurt, holenderska eurodeputowana, która w Parlamencie Europejskim przewodniczy grupie do spraw walki z rasizmem. – „W ciągu najbliższych pięciu lat okaże się, czy staniemy wobec dalszego wzrostu poziomu nienawiści, podziałów społecznych, ultranacjonalizmu, ksenofobii, antyislamizmu i antysemityzmu, czy też zdołamy pokonać tę straszną tendencję”.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Socjologowie twierdzą, że zmiany w Europie nadejdą, czy się nam to podoba, czy nie. „Chodzi przede wszystkim o poczucie narodowej tożsamości”– mówi dla #MP dr Janusz Kowal, socjolog. Dodaje także, że „obecny kryzys w strefie euro na pewno przysporzy zwolenników populistycznym partiom antyeuropejskim, które chętnie grają na nastrojach nacjonalistycznych. Do tego dochodzi problem z uchodźcami i cała reszta, która zamiast łączyć Europę w prosty sposób ją dzieli”.

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +4, liczba głosów: 4)
Loading...
Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Jan Wellmann
The following two tabs change content below.
mm

Ewelina Rubinstein

Ewelina Rubinstein to prawniczka i dziennikarka, absolwentka studiów prawniczych w Warszawie. Obecnie mieszka i pracuje zarówno w Polsce, jak i w Izraelu. W 2014 roku zadebiutowała mini-powieścią pt.: "Nina, prawdziwa historia". W marcu 2016 roku w Jerozolimie ukazała się jej druga książka napisana w języku angielskim pt.: "Everything is possible". Jest autorką reportaży związanych z Bliskim Wschodem. Jej teksty publikowane są również na łamach czasopisma "Midrasz". W październiku ukazała się jej trzecia książka "Jerozolima. Miasto Boga". Od roku związana na stałe z Medium Publicznym.