Rumunia: Czy społeczeństwo pokona rząd? Ponad pół miliona ludzi demonstruje przeciwko legalizacji korupcji w ich kraju!

Kiedy nowo wybrany rząd premiera Sorina Grindeanu usiłował przepchnąć ustawę, która legalizowałaby korupcję na sumę poniżej 200,000 lei (to jest około 48,500 dolarów) – czyli ponad sześciokrotnie więcej niż przeciętna pensja w Rumunii – ludzi ogarnęła wściekłość.

Przedruku artykułu dokonała Natalia Wilk-Sobczak. 

Wydaje się, że korupcja w rządach państw Europy Wschodniej jest na porządku dziennym, jednak Rumunia pod tym względem przebija każdy europejski kraj. Kiedy nowo wybrany rząd premiera Sorina Grindeanu usiłował przepchnąć ustawę, która legalizowałaby korupcję na sumę poniżej 200,000 lei (to jest około 48,500 dolarów) – czyli ponad sześciokrotnie więcej niż przeciętna pensja w Rumunii – ludzie masowo wyszli na ulice.

Protesty przeciwko tej propozycji ustawy szybko zamieniły się w największe wrzenie opinii publicznej od upadku reżimu komunistycznego za czasów Nicolae Ceausescu w 1989 roku. Reuters szacuje, że na ulice całego kraju wyszło przynajmniej pół miliona demonstrantów!

Obecnie prokurator generalny Rumunii wraz z 220 osobową grupą ekspertów prowadzi dochodzenie w sprawie ponad 2150 nadużyć w urzędach państwowych opiewających na łączną kwotę 1 miliarda dolarów! Nic więc dziwnego, że ludzie wyszli wściekli na ulice, protestując przeciwko temu absurdalnemu rozporządzeniu. Pomimo wycofania dyrektywy i ustąpienia ze stanowiska ministra sprawiedliwości Florina Iordache, który był jednym z architektów tej ustawy, protesty nie ustają, a wściekły lud domaga się rezygnacji Grindeanu ze stanowiska premiera.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

18 lutego rodzice dzielnie wytrzymali na mrozie, aby uczestniczyć w proteście dzieci na Placu Zwycięstwa w Bukareszcie przed siedzibą rządu, a następnego dnia dołączyło do nich kilka tysięcy osób, aby towarzyszyć przy wspólnym czuwaniu, które trwa już 22 dzień.

Już raz społeczeństwu udało się zmusić rząd do rezygnacji w 2015 roku, po tym, jak ogień, który wybuchł w klubie nocnym, doprowadził do śmierci 30 osób. Władza zwykłego, rumuńskiego ludu ponownie rośnie w siłę.

 

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: 0, liczba głosów: 4)
Loading...