O tym trzeba mówić: Pentagon potwierdza, że Syryjscy bojownicy byli szkoleni i opłacani przez USA

Pentagon potwierdza, że syryjscy bojownicy szkoleni przez amerykańskich instruktorów do walki przeciw Państwu Islamskiemu otrzymują miesięcznie 250 do 400 dolarów, zależnie od umiejętności i stanowiska.

Tłumaczenie artykułu: Jęrzej Jaxa-Rożen

Początkowo nie było jasne, ilu bojowników jest aktualnie na liście płac. Rzecznik Departamentu Obrony płk. Steve Warren informował, że szkolenie przechodzi ok. 200 bojowników, a dalszych półtora tysiąca przeszło wstępną selekcję. [to są dane na 2015 rok.]

Sekretarz Obrony Ash Carter w maju 2015 roku powiedział, że syryjscy bojownicy biorący udział w misjach organizowanych przez Amerykanów będą otrzymywać „pewną gratyfikację”, ale nie podawał żadnych liczb.

Według rzeczniczki Pentagonu komandor Elissy Smith, szkoleni żołnierze utrzymują „stypendium”.

Jak dotąd do amerykańskiego programu szkolenia i wyposażenia politycznie umiarkowanych sił zgłosiło się około 6,000 Syryjczyków. Warren w ubiegłym tygodniu powiedział, że szkolenie posuwa się wolniej niż oczekiwano, z powodu trudności w rekrutacji i dojeździe uczestników (trening odbywa się poza granicami Syrii).

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Z kolei Kapitan Scott Rye, rzecznik międzyresortowej grupy ds. Syrii powiedział, że pewna ilość uczestników została wykluczona, bądź sama zrezygnowała ze szkolenia. Powody wykluczenia były rozmaite, od „braku dokumentów tożsamości po zły stan zdrowia i zbyt młody wiek”.

Kapitan odmówił podania ogólnej liczby tych, którzy przerwali szkolenie, powiedział za to, że „ostatnia grupa przerwała je nagle, po kilku tygodniach w obozie. To niecodzienna sytuacja, powiedziałbym że jednorazowa.”

Według niego nie rzutuje to na program jako taki, zwłaszcza że od wyjazdu tamtej grupy zgłosiło się ponad 1000 nowych ochotników.

Rye zdementował informacje, według których uczestnicy wycofali się w proteście przeciw podpisaniu kontraktów zawierających sformułowanie, że nie będą walczyć z rządowymi wojskami Baszara al-Assada.

Jak powiedział, chociaż amerykańscy urzędnicy jasno informowali że szkolenie ukierunkowane jest na zwalczanie bojówek Państwa Islamskiego, jedyny dokument jaki uczestnicy musieli podpisać zobowiązywał ich do poszanowania praw człowieka i rządów prawa, czego wymagał Kongres USA.

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +3, liczba głosów: 3)
Loading...