Hugo Chavez nie uzdrowił Wenezueli. Doprowadził ją do ruiny! – polemika

Podsumowanie rządów Hugo Chaveza, opublikowane w Medium Publicznym, faktycznie jest zaskakujące. Rzeczywisty obraz rządów zarówno „czerwonego diabła”, jak i jego następcy – Nicolasa Maduro – jest dużo bardziej skomplikowany niż zaprezentowany przez autora tekstu

W artykule zatytułowanym  „Zaskakujące podsumowanie rządów „czerwonego diabła” Hugo Chaveza” autor chciał udowodnić, że obraz rządów Hugo Chaveza, który rządził Wenezuelą przez 14 lat (zmarł w marcu 2013 r.), został zmanipulowany przez amerykańskie korporacyjne media, których interesy naruszył „odbierając Amerykanom zyski z wenezuelskiej ropy i przekazując je na walkę z biedą”. Podaje oficjalne dane statystyczne, które mają dowodzić, że czas rządów twórcy „rewolucji boliwariańskiej” to pasmo gospodarczych sukcesów, likwidacja biedy oraz nierówności społecznych.

Miguel Santos, wenezuelski ekonomista, profesor Harvard Center for International Development.

Problem w tym, że powołuje się na zmanipulowane dane, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. W 2002 i 2003 roku Produkt Krajowy Brutto Wenezueli spadał o 8 proc. rocznie (zanim rząd zmienił „metodologię” liczenia PKB…). Kryzys doprowadził do strajku generalnego (zwanego Paro Petrolero), zorganizowanego przez opozycję (od grudnia 2002 do lutego 2003 r.), która chciała obalić Chaveza i doprowadzić do nowych wyborów. Protest, w którym brali udział m.in. pracownicy państwowej firmy wydobywczej PDVSA doprowadził do spadku PKB o 27 proc. (!) w trakcie zaledwie kilku miesięcy 2003 roku i przyniósł straty w wysokości 13,3 mld dolarów. Nic dziwnego, że po siłowym stłumieniu protestów i ponownym uruchomieniu wydobycia w 2004 r. PKB „odzyskało” 17 procent, ale nie ma to nic wspólnego z „ożywieniem” gospodarczym.

Po drugie, okres 2004-2012 obejmuje nie tylko największy i najbardziej trwały światowy boom naftowy, jaki kiedykolwiek miał miejsce, ale jednocześnie okres, w którym dług zagraniczny Wenezueli wzrósł pięciokrotnie… Zmniejszenie „ubóstwa” mierzone wzrostem poziomu konsumpcji wynikało więc ze zwiększania państwowych wydatków socjalnych finansowanych zadłużeniem i przychodami z ropy naftowej. Towarzyszyło temu jednocześnie zahamowanie produkcji krajowej (szykanowanie i nacjonalizowanie prywatnych przedsiębiorstw). Braki uzupełniano gigantycznym importem dóbr konsumpcyjnych, również finansowanym długiem zagranicznym i zyskami ze sprzedaży ropy. Aktualnie, gdy cena ropy naftowej gwałtownie spadła, a rating Wenezueli obniżył do poziomu śmieciowego, również import towarów i konsumpcja gwałtownie spadły, a poziom ubóstwa ponownie wzrósł do poziomu „odziedziczonego” przez Hugo Chaveza w momencie, gdy w 1998 r. zdobywał po raz pierwszy władzę. W wyniku jego rządów nie nastąpiły żadne zmiany strukturalne, a ograniczenie skali ubóstwa było zjawiskiem krótkotrwałym – przypadkowym i koniunkturalnym.

W przedstawionych statystykach trzeba również zwrócić uwagę na wysokość płacy realnej. Spadek realnych wynagrodzeń było najbardziej widać w 2012 roku, gdy osiągnęły ten sam poziom, co w 1998 roku. „Boom” konsumpcyjny wynikał statystycznie jedynie z wydatków rządowych, a nie ze zwiększonej produktywności (która akurat systematycznie spadała). Aktualnie inflacja sięga 160 proc. rocznie, a spadek PKB – 10 procent w skali roku.

Wesprzyj #Medium

Ten ostatni punkt jest szczególnie istotny, ponieważ należy pamiętać, że przy niemalże zaniku działalności większości prywatnych przedsiębiorstw i zahamowaniu powstawania nowych miejsc pracy, młodzi ludzie stracili jakąkolwiek motywację do edukacji. Kształcenie wyższe straciło sens w sytuacji, gdy po studiach nie można już znaleźć pracy w zawodzie. Rynek nie wchłania już nowych pracowników. Wenezuela podążyła w stronę modelu kubańskiego, gdzie dominuje myślenie: jaki jest sens studiować prawo, inżynierię, informatykę, jeśli i tak mamy szansę na zdobycie pracy w zawodzie, co najwyżej, taksówkarza? Efektem jest oczywiście ogromna emigracja.

I na koniec: chaviści uwielbiają porównywać się z byłymi prezydentami: Herrerą, Lusinchim i Calderą, rządzącymi w latach 1978-1998. Nie odnoszą się do lat 1958-1978, kiedy Wenezuela była krajem o najwyższym wzroście gospodarczym na świecie, z jednocyfrową inflacją. Rezultaty te zostały całkowicie zaprzepaszczone za rządów Chaveza.

———–

Tekst pozyskaliśmy dzięki pani Magdalenie Krukowskiej i jej projektowi: https://www.facebook.com/biznesnieetyczny

 

The following two tabs change content below.