Czy Igrzyska olimpijskie w Rio przyniosą Brazylii ulgę w jej kłopotach gospodarczych?

Podczas, gdy kibice nie mogą doczekać się początku Olimpiady, Brazylia, gospodarz igrzysk boryka się z, najoględniej mówiąc, licznymi poważnymi wyzwaniami politycznymi i gospodarczymi. Wśród wielu problemów Brazylii można wymienić kiepski stan gospodarki i niepewną sytuację polityczną. Inne kraje także popadły w kłopoty przed Igrzyskami, wystarczy wspomnieć skandale dopingowe, które zdziesiątkowały reprezentację Rosji, czy opłakany stan obiektów sportowych w Pakistanie. Choć Brazylia kroczy od kryzysu do kryzysu, to wciąż postrzega się Olimpiadę jako środek do przezwyciężenia kłopotów w kraju.

Tekst oryginalny tłumaczył Jakub Kundzik, filolog, aktywista.

Jak odnotowuje The Economist, Brazylia w latach 2011-14 cieszyła się średnim rocznym wzrostem gospodarczym na poziomie 2,2 proc. W lata 2002-2008 PKB rósł średnio nawet 3,5 proc. rok do roku. Dziennik zwraca też uwagę na spadek bezrobocia, które przez większość roku 2014 wynosiło poniżej 5 proc. Dobrą sytuację potwierdzał Krajowy Wskaźnik Oczekiwań Konsumenckich, który w latach 2008-2014 utrzymywał się na poziomie powyżej 100, co oznacza wzrost pewności i optymizmu. Jak wyjaśnia Trading Economics, pomiar oczekiwań konsumenckich „skupia się na bieżącej sytuacji finansowej konsumentów oraz oczekiwaniach co do poziomu inflacji, bezrobocia, płac i dużych zakupów w perspektywie kolejnych 6 miesięcy”.

Marazm w polityce i gospodarce

Wspomniane statystyki zdają się malować sytuację w różowych barwach. Tym niemniej, Brazylia stanęła w obliczu poważnych problemów, które nagromadziły się w ciągu ostatnich pięciu lat. Spadki na rynkach towarowych (commodity) szczególnie boleśnie uderzyły w Brazylię, gdyż towary nieprzetworzone odpowiadają za ponad połowę eksportu. Choć pomiędzy rokiem 2000 a 2013 roczne obroty handlowe z Chinami wzrosły z 2 do 83 mld. dolarów, to obecne Państwo Środka przeprowadza bolesną restrukturyzację gospodarki. Powoduje to krach na rynkach towarowych, co osłabia Brazylię.

Te zewnętrzne kłopoty zostały wzmocnione przez, jak to określają John Lyons i Paul Kiernan z New York Times’a, „klątwę surowcową”. Kraje bogate w zasoby naturalne przeżywają dynamiczne rozkwity gospodarcze, lecz nieuchronnie popadają w pułapkę złego zarządzania gospodarką i przewartościowanej waluty. Europejski Bank Centralny potwierdza tę tezę, zwracając uwagę na strukturalne słabości Brazylii, jak choćby kiepska infrastruktura, czy potężna szara strefa. Takie strukturalne problemy nieuchronnie podkopują podstawy gospodarcze. W 2015 roku PKB spadł o 3,8 proc., a w czerwcu tego roku inflacja osiągnęła 8,84 proc. rok do roku, znacznie powyżej założonego przez rząd celu w wysokości 4,5 proc. Wysoka inflacja zmusiła Bank Centralny do utrzymania stóp procentowych na poziomie 14,25 proc.

Z powodu wszystkich tych kłopotów rating kredytowy Brazylii został obniżony do poziomu śmieciowego przez Moody’s, Standard&Poors oraz Fitch’a. Rosnące zadłużenie i koszty jego obsługi zmuszą pełniącego obowiązki prezydenta Michela Temera do ograniczenia wydatków budżetowych.

Podczas, gdy Brazylia próbuje wzmocnić gospodarkę, kraju nie przestają trapić problemy polityczne. Skandale korupcyjne na wysokim szczeblu dotknęły giganta naftowego Petrobras i wielu polityków. Zawieszona w sprawowaniu obowiązków prezydent Dilma Rousseff przechodzi procedurę impeachmentu z powodu manipulacji budżetowych. Indeks Percepcji Korupcji, sporządzany przez Transparency International, gdzie 100 oznacza pełną czystość, a 0 totalną korupcję, spadł w Brazylii z 43 w 2014 roku do 38 w 2015.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Obietnica olimpijska

Przy zwijającej się gospodarce, na cud zakrawałoby, gdyby akurat Olimpiada okazała się pomocna w przezwyciężaniu kłopotów. Prócz sportowej uczty, którą będziemy mogli obserwować w Rio de Janeiro, są też korzyści ekonomiczne. Organizatorzy spodziewają się, że w czasie Igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich Rio odwiedzi 350,000 kibiców, co oznacza wzrost wydatków konsumenckich. Wahnięcie w konsumpcji dóbr i usług może przełożyć się na wzrost zatrudnienia przy obsłudze rosnącego ruchu turystycznego.

Kevin Daly z Goldman Sachs napisał o Igrzyskach olimpijskich w Londynie, że przynoszą długoterminowe korzyści „takie jak promocja Londynu i Wielkiej Brytanii jako kierunku turystycznego, a także potencjalnego miejsca dla inwestycji”. W ramach tegoż raportu, Daly wspomniał jednak, że Londyn może nie skorzystać tak bardzo z długoterminowej promocji, jaką daje Olimpiada, gdyż już wcześniej był popularny wśród turystów. To samo może dotyczyć Rio.

Miasto może także skorzystać ze wzrostu inwestycji, które dotyczą nie tylko obiektów sportowych, ale także infrastruktury transportowej i innych dziedzin. W rzeczy samej, Moody’s wyjaśnia, że pojawią się korzyści z 7,1 mld dolarów, zainwestowanych w infrastrukturę miejską, taką jak rozbudowywana sieć metra.

Tego typu inwestycje będą służyć w przyszłości zamiast stać się pomnikiem rozrzutności. Ekonomiści Goldmann Sachs – Yu Song i Michael Buchmann w swoim raporcie na temat Olimpiady w Pekinie stwierdzili, że „ponad 90 proc. wszystkich inwestycji w związku z Igrzyskami było wydane na telekomunikację, transport i usługi publiczne (…) z czego większość jest w pełni wykorzystywana do dziś”. Pozytywy, wynikający ze wzmożenia inwestycji, zrodziły jednak pewne kontrowersje, choćby z powodu przymusowych wywłaszczeń, czy faktu, że budżet Olimpiady już został przekroczony o 51%.

– Są jednak czynniki niemierzalne: od promocji kultury kraju-gospodarza, do dumy, jaka płynie z organizacji Igrzysk – sugeruje badacz sportu Holger Preuss. Daly, Song i Buchmann wspominają korzyści z promocji sportu i zdrowego stylu życia, a nawet wzrostu świadomości ekologicznej. To ostatnie dotyczy szczególnie Pekinu.

Tim Toohoy, badacz z Goldmann Sachs, stwierdził, że „decydującym czynnikiem, który zadecydował o tym, czy Olimpiada w Londynie przyniosła wyższy zwrot ekonomiczny niż Igrzyska w Sydney, może prawdopodobnie być wyższy zastój w gospodarce Zjednoczonego Królestwa”. Przez „zastój” należy rozumieć ilość zasobów, obejmujących siłę roboczą i kapitał, które nie są w danym momencie wykorzystane. W Brazylii bezrobocie osiągnęło 11,2%. Chociaż praca i kapitał mogą zostać zaprzęgnięte do pracy podczas Olimpiady, to niezależnie, czy będzie to miało charakter przejściowy, czy nie – strukturalne problemy pozostaną.

Aby skorzystać z potencjału, jaki mają w sobie Igrzyska olimpijskie, Brazylia będzie musiała trzymać w ryzach korupcję i pozbyć się niepewności, płynącej z systemu politycznego. Zależność od eksportu towarów nieprzetworzonych powinna zostać zredukowana, aby zmniejszyć podatność na nagłe zmiany cen. Przy tak dużej niepewności w dziedzinie polityki i ekonomii, może lepiej skupić się na cudownej rywalizacji sportowej, którą przyniosą Igrzyska.

Wesprzyj autora Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +2, liczba głosów: 2)
Loading...

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z portalu www.flickr.com
Autor: Stéphane PERES