Gdybym ci opowiedziała moje życie, to by ci włosy się na głowie sfilcowały – wspomnienie o sierocińcu w Tarnowskich Górach

Gdy miałam 9 lat poszłam do domu dziecka. Tam po prostu przeżyłam całkowicie horror. To nie był dom dziecka, to była po prostu masakra. Mojemu bratowi przypalali papierosami. A mnie po prostu trzymali w piwnicy gdzie nie było okien.

Pani Dominika ma dziś 51 lat. Dopiero dziś przez facebooka postanowiła mi opowiedzieć o swoim dzieciństwie. Osierocona przez matkę spędziła je w instytucjach wychowawczych, w tym w ośrodku szkolno-wychowawczym w Tarnowskich Górach. Ośrodek nadal istnieje i funkcjonuje, choć z tamtej kadry zapewne nie ma już nikogo. Minęło 40 lat. A jednak rany bolą. Z początku nie domyślałem się, że mogę rozmawiać z osobą z niepełnosprawnością intelektualną, ale wkrótce jej specyficzny język naprowadził mnie na ten wniosek. Nie zmieniałem jej oryginalnego stylu, gdyż nadaje on niezwykły koloryt. Czy wśród Was znajduje się ktoś, kto pamięta kierowniczkę, o której mówi Dominika, kto ma podobne doświadczenia? Czekam na kontakt: Rafał Betlejewski – niechcetego@mail.com

Rozmowę kończy przepiękne przesłanie do świata. 

 

Dominika: Panie Rafałku, życzę panu przyjemnego popołudnia i wieczorka.

 

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Rafał: Pani mi tak ładnie życzy miłego dnia i miłego wieczorka, a ja chciałem powiedzieć, że jestem nie do końca normalny i zazwyczaj spędzam czas zupełnie inaczej niż inni ludzie. Piszę okropną książkę o przemocy mężczyzn wobec kobiet. To książka o nienawiści.

Dominika: Każdy ma swoje jakieś hobby. Ty masz jakieś hobby brzydkie książki pisać, to jest twoja sprawa. Ja nie wchodzę w prywatne sprawy ale ja jestem miłą osobą do każdego osoby i mam serce do każdych ludzi i życzę każdemu pięknej nocy, żeby każdy pięknie usnął i był szczęśliwy. Tego życzę. No niestety moje szczęście się rozleciało. No niestety nie mam już tego szczęścia, bo niestety pochowałam rok temu mojego męża i po prostu ciężko mi dojść do siebie, ale jakoś sobie radzę. Po prostu, muszę sobie radzić.

Rafał: A co się stało?

Dominika: Po prostu, moje życie, moje dzieciństwo to była po prostu sama przemoc. Dlatego ja chcę moje życie zmienić, żeby już przemocy w rodzinie nie było z tego powodu, że ja byłam wychowywana w domu dziecka. Moja matka zmarła mi w czas, bo miałam 9 lat, a ojciec to jak miałam 17 lat, ale niestety, gdy miałam 9 lat poszłam do domu dziecka. Tam po prostu przeżyłam całkowicie horror. To nie był dom dziecka, to była po prostu masakra. No niestety, gdybym mogła opisać moje życie z domu dziecka, to by brakło książek, bo niestety to, co ja przeżyłam, to niejednego dziecka już by nie było. No niestety, przeżyłam bardzo piekło w tym domu dziecka, a tego nie idzie nazwać dom dziecka. To było po prostu znęcanie się nad dziećmi. Dzieci nie mieli dzieciństwa. A były chowane w piwnicach bez okien. No niestety, gdybym ci opowiedziała moje życie, to by ci włosy się na głowie filcowały, jeżeli byś nie chciał nigdy słyszeć o przemocy w rodzinie.

Ten dom dziecka jeszcze istnieje. To są Tarnowskie Góry. To był najgorszy dom dziecka, który ja w życiu przeżyłam. Tak, on jeszcze istnieje, ale nie wiem czy kierowniczka jeszcze żyje, czy ona nie umarła. Bo nie wiem, to już była stara kobieta, a ja byłam jeszcze dzieckiem. To co ja przeżyłam w tym domu dziecka to nie jedyne dziecko już by dawno wiesz zmarło.

To nie można nazwać dom dziecka to można nazwać jeszcze gorzej niż więzienie, bo niestety tak się czułam. Ja po śmierci mojej matki miałam 9 lat, gdy mnie wzięli do domu dziecka od taty. No niestety ale od 9 lat gdy poszłam do domu dziecka nie miałam dzieciństwa, bo to nie można nazwać dzieciństwo, bo to co ja tam przeżyłam to jeszcze gorzej niż po prostu dorosły człowiek, który w więzieniu ma różne kary które musi przejść. To co ja przeżyłam to bym nie radziłam nikomu, żeby to na skórze przeżył, bo niestety nie wiadomo czy byś w ogóle to przeżył 24 godziny to, co ja przeżyłam.

Tam właśnie w tym domu dziecka byłam i ja i moich dwóch młodszych braci braci byli na stronie chłopców, a ja byłam na stronie dziewcząt, bo byliśmy grupami. No niestety, mojemu bratowi przypalali papierosami. A mnie po prostu trzymali w piwnicy gdzie nie było okien. Dawali mi ino sama woda i chleb i to jeszcze w metalowej misce jak psowi. Po prostu jeden koc dostałeś i nie wiedziałeś czy ma się przykryć, czy po prostu położyć się na tym kocu, bo łóżka ci nie dali, bo spałeś na ziemi. No niestety, miałam kierowniczkę, Która właśnie tak nas traktowała, gdy poskarżyłam się na moją koleżankę i że koleżanka mnie bije.

Było tak, że gdy ja uciekam do domu, bo niestety nie umiałam tego już wytrzymać, uciekałam do domu przez jakieś tory. Mój młodszy brat miał lepszą głowę do ucieczki, a ja byłam starsza i on mi pomagał uciekać i gdy kierowniczka nas z Łapanowa z powrotem do domu dziecka z milicją przywiozła, to niestety musiałam trzy i pół godziny stać na lodzie na Zatorze. Uciekłam do domu. No niestety było tak, że przez całą noc musiałam przy tapczanie stać. A kierowniczka spała. Za to że ja poskarżyłam, że mnie starsza dziewczyna w nocy wyciągała i kazała się bić z młodszymi dziewczynami. No niestety, kierowniczka powiedziała mi, że nie wolno skarżyć na swoją koleżankę, gdy mój ojciec zabrał pieniądze. Zabierają nam te pieniądze i mnie. Nie mieliśmy nic. Później kierowniczka widziała, że ja już nie mogę chodzić na nogach i miałam wysoką gorączkę, to niestety moja kierowniczka ciepła mnie do śniegu. W Opolu koło szpitala mnie wyrzucono z samochodu i ludzie ze szpitala mnie znaleziono i niestety 14 lat musiałem siedzieć na wózku inwalidzkim, bo niestety miałam zamrożone nogi. Musieli mi wbijać zastrzyki do nóg, żeby kiedykolwiek ja jeszcze chodziła na własnych nogach. Teraz znowu siedzę na wózku inwalidzkim, bo jestem po operacji prawego kolana. Znowu siedzę na wózku inwalidzkim, bo znowu pojawiają się te same bóle od tych nóg, co miałam nogi zamrożone. Znowu to wychodzi na jaw. Ponownie po prostu. Ja czuję się tak, jakbym po prostu nie wiem ze mnie zrobili jakiegoś potwora, że po prostu tak mnie zmasakrowała moja kierowniczka, że po prostu teraz wszystko wychodzi na jaw i po prostu mnie wszystko boli.

Moja kierowniczka wzięła mnie do takiej nyski, bo my mieliśmy taką nyskę, co nas wozili nią, i po prostu wzięła mnie do tej nyski i mnie wciepła koło Opola Strzelce do śniegu, bo tam akurat leżał śnieg. Bo miałam wysoką gorączkę. I odjechali. Później kierowniczka mnie wywiozła do Chrzanowa do domu dziecka – to był dobry dom dziecka i Rybnik też był dobry dom dziecka, bo miałam dzieciństwo. A Tarnowskie Góry to był horror. Przeżyłam niestety. Gdy ja po prostu coś pomyliłam to niestety moja kara to była siedzenie w piwnicy przez parę tygodni po prostu dawali nam jedzenie woda i chleb. Więcej nic nam nie dawali. To była piwnica bez okien. Podłoga która była z cementu. Nie było łóżka, tylko dali ci koc i nie wiedziałeś czy masz przykryć się tym kocem czy masz po prostu dać pod głowę, sam nie wiedziałeś co masz z nim zrobić.

No niestety wtedy miałam 9 lat. No niestety to, co ja przeżyłam w domu dziecka, to było coś najgorszego, co mogłam żyć i przeżyję. Nigdy tego życiu takiego horroru nie przeżyłam.

Ja po śmierci mojego męża zaczęłam być bardziej katoliczką

chociaż chodziłam do kościoła, gdy mój mąż żył, chodziłam, ale nie tak często. Ale teraz chodzę piątek i niedziela do kościoła po to, żeby modlić się o moje grzechy i o wszystkich ludzi którzy potrzebują tej modlitwy. Ja jestem po prostu z rodziny katolickiej i po prostu zaczęłam do kościoła chodzić po śmierci mojego męża. Bardzo często teraz chodzę do kościoła z tego powodu, że bardziej się lepiej czuję w kościele niż w domu. Niestety, do domu nie chcę wracać, bo po prostu przypomina mi o moim mężu. No niestety, mieszkam sama, mam trzypokojowe mieszkanie i jestem sama, chociaż szukałam następnego partnera, ale

gdy po prostu zacząłem szukać partnerów i dowiedziałem się takich rzeczy na internecie, to po prostu aż włosy się jeżą na głowie. Po prostu, nie wiedziałam, że takie rzeczy mogą istnieć. Myślałam, że to jest nowe w filmach, a to niestety jest rzeczywistość. No niestety, ja nigdy takiej miłości nie przyznałam i nigdy nie chcę uznawać takiej miłości, żeby po prostu znęcać się nad nad partnerem. Nigdy tego nie robiłam i nie będę po prostu. Partner jest po to, żeby go kochać, a nie po to, żeby go bić i wiązać do łóżka.

 

No niestety, poznałam takiego faceta, ma 57 lat ale po prostu on mi powiedział i pisał mi, jak go poznałam na randkowym profilu, żeby ja go miała przywiązać do łóżka i miałam go bić. Co to jest za w ogóle za miłość!? Ja nie uznaję takiej miłości. Ja potrzebuję czułości, kogoś kto po prostu będzie czuły dla mnie i będzie czuły, żebym ja mogła być czuła dla niego. Ja mam gorące serduszko ale nie po to, żeby się znęcać nad moim partnerem. Ja tego nie uznaję. Ja mojego partnera chcę uznawać jako mojego ukochanego przyszłego męża, który po prostu będzie dbał o żonę i swoje życie, ale nie w ten sposób, co ja usłyszałam. Po prostu teraz się zastanawiam, czy w ogóle miłości szukać, czy w ogóle miłość jest, bo niestety poznałam różnych mężczyzn na internecie, ale włosy mi się jeżą po prostu, teraz zastanawiam czy w ogóle jest miłość i czy po prostu są normalne ludzie, żeby po prostu ich można kochać. Bo niestety, tych co poznałam, to nie są normalne. Oni potrzebują psychiatry, bo to nie jest normalna miłość, co oni uznawani za miłość. Ja tego nie uznaje, ja jestem osobą katolicką i nigdy tego nie słyszałam. Myślałam, że to tylko jest w filmie, a to się okazało się, że to jest w rzeczywistości i po prostu jest tak, że ja tego nie uznaję. Ja po prostu mieszkam sama w Niemczech i po prostu inaczej ja jestem wychowana. Może dlatego, że miałam dużo przemocy za dzieciństwa, nie miałam mojego dzieciństwa.

Niestety moja dyrektorka nogi mi zamroziła na lodzie, który nam straż pożarna zalała. Chodzę na własnych nogach, ale mam problemy niestety. Teraz znowu muszę iść już na dziesiątą operację moich nóg. No niestety, nie wiem, co będzie dalej, bo teraz mam termin 17 kwietnia idę do szpitala, a 18tego rano jest operacja znowu. No nie wiem, jak to będzie. Nie wiem, czy czasami ja w trumnie nie wyjadę. No niestety, moje życie się kruszy. No niestety, będę miała za miesiąc 51 lat, ale moje zdrowie jest do niczego.

 

Po prostu, ja chcę do końca moich dni dopóki żyje być uczciwą kobietą i kochać wszystkich ludzi.

Dopóki potrafię, dopóki moje życie potrafi pokazać, że mogę kochać kogoś naprawdę z całego serca. No niestety, moje życie się niedługo kończy. Ale po prostu potrafię jeszcze kochać innych ludzi i dać im serduszko i być zadowolona z tego, co mam i cieszyć się z tego, co mam. No niestety, moje zdrowie jest bardzo słabe z tego powodu, że nerki wysiadają. Jedna już wysiadła, a druga ino 10% pracuje, a teraz po prostu nogi znowu przychodzą. No niestety, ja jestem po prostu bardzo chorą osobą, ale mam gorące serduszko, które umie dawać każdemu człowiekowi chociaż to po mnie nie widać, że jestem chora osoba, że wyglądam jakbym była zdrową osobą, ale jestem po prostu schorowaną osobą, ale po prostu kocham wszystkich osób, czy to jest zdrowa osoba, czy to jest chora, nikogo nie potępiam z tego powodu, że ja a mam gorące serduszko do każdego każdego zapraszam, ale po prostu chcę każdemu człowiekowi dać moje serduszko, żeby poczuł, że ja jestem inną osobą i kocham, czy on jest chory czy nie chory.

Poznałam piękną dziewczynę, chociaż ona jest chora. Bardzo ją kocham z tego powodu, że ona bardzo cierpi. A ja po prostu w cierpieniu nie umiem przejść obojętna. Jestem osobą taką, że ja jej bardzo dużo słodkich snów mówię. Nie jest bardzo dobrze, gdy jej po prostu ktoś naprawdę kocha, a ja ją po prostu naprawdę kocham z tego powodu. Ona jest biedna. Los pokierował bardzo źle. Jest chora na nóżki. Bardzo mi jest źle, że po prostu człowiek jest chory na nóżki i nie może chodzić. To mnie boli w serduszku, że nie może chodzić na własnych nogach. Nie chciałabym ci opowiedzieć mojej historii, to byś wiedział, to byś książkę napisał o mojej historii, co ja przeżyłam, bo ta książka by się tak sprzedawała, jakby świeże bułeczki, bo niestety to jest prawdziwe moje życie, które ja musiałam przeżyć przez moje całe życie. Gdybym napisała książkę, to bym była po prostu popularna w moim świecie, że po prostu moja książka bardzo dobrze by się sprzedawała.

No i, mój drogi, mnie już to nic nie załamuje. Czy ty piszesz bardzo brutalne książki o życiu o męczeniu kobiet? To nie jest książka. To po prostu mnie nie interesuje taka książka, z tego powodu, że po prostu ja w takich książkach się nie Lubuję, z tego powodu, że ja nie lubię cierpień, bo ja już przeżyłam w życiu cierpienia. Mam już tego dosyć. Po prostu nie chcę tego przeżywać na książkach, w których ludzie piszą o przeróżnych brutalnych przeżyciach. To po prostu jest okropne.

Po prostu teraz życie powinno toczyć się bardzo pięknie i po prostu pięknie powinno się mówić o życiu, z tego powodu że po prostu nie wiadomo, jak długo to potrwa. Żyję dzisiaj, jutro nie żyje i z tego powodu jest także po prostu, ja jestem osobą taką, że ja po prostu żyję do przodu i życie moje toczy się dalej.

 

No niestety, straciłam mojego męża. Niestety 20 lat był mój kochany mąż. Był bardzo ciężko chory na raka, ale po prostu cierpiał. Dopiero teraz Bóg go wziął do siebie i już nie cierpi, gdy umarł. Po prostu był uśmiechnięty na buzi, czego Bóg chciał.  Tak bardzo cierpiał, że ja po prostu nie mogłam przejść obojętnie. No niestety, nie wiedziałam co mu zrobić, bo niestety ja jestem kobietą bardzo delikatną, czułą i wrażliwą na takie sprawy. Gdy widzisz jak człowiek męczy się i po prostu nie umie umrzeć. Niestety, mój mąż tyle razy mówił, żebym ja mu obcięła nogi, a ja nie potrafię po prostu nikomu robić krzywdy.

Ja jestem osobą, która po prostu by chciała, żeby się wszyscy ludzie kochali między sobą, żeby nie było nienawiści i gwałtów, i niczego. Żeby nie było z tego powodu cierpienia, to by był piękniejszy świat. A tak są morderstwa różne rzeczy bywają na świecie, więc jest okrutny. Ja już sama nie wiem już, w co mam wierzyć z tego powodu, że po prostu ja już dużo rzeczy przeszłam i już nie mogę tego po prostu tak minąć pomiędzy mną a rzeczywistością. No niestety, moja książka by była aż taka gruba, że kartek by brakło do tej książki, bo niestety tyle przeżyłam w moim życiu i już mnie nic nie zaskoczy w moim życiu, żadnej to co ty piszesz, że po prostu piszesz książki o przemocy to już mnie nie bawi z tego powodu, że po prostu ja już to przeżyłam. No niestety, wiem co to jest przemoc i po prostu to jest bardzo okrutne to, co piszesz z tego powodu, że piszesz o przemocy, a ja to przeżyłam na własnej skórze. I ja już bym nie chciała tego przechodzić. I bym nie umiała twojej książki czytać, bo by mi się przypomniało moja historia, co ja musiałam przeżywać, gdy zostałam po prostu zgwałcona i po prostu przeciągnięta do lampy po prostu rozebrana do naga. No niestety jest tak jak jest.

Życzę tobie mój przyjacielu pięknej nocki.

Źyczę przede wszystkim spełnienia twoich marzeń. Pięknego życia. Życzę, żeby ci się pięknie śniło, żebyś po prostu nie był taki zły, że po prostu takie okropne książki piszesz o agresji w życiu. Po prostu życzę ci, żeby było życie lepsze nie agresywność z tego powodu, że życie to nie toczy się, żeby być agresywnym, ino życie toczy się, żeby być dobrym człowiekiem i żebyś miał gorące serce do drugiej osoby i żebyś umiał ją zrozumieć. Żeby ta osoba ciebie umiała zrozumieć i żeby byliście szczęśliwi. Tego ci życzę, żebyś po prostu taką osobą był, i żebyś po prostu mógł swoje życie ułożyć w dobrym kierunku a nie w przemocy. Przemoc to nie jest dobre rozwiązanie. Przemoc to jest po prostu najgorsze, co może być. Tobie mój drogi życzę, żeby tej przemocy nie był bo w twoim życiu i żebyś po prostu był szczęśliwy. Tego ci życzy Dominika z Niemiec.

Z całego serca ci życzę żebyś był grzecznym chłopczykiem i po prostu nie był takim złym, żebyś takich książek nie musiał pisać.

Po prostu dbaj o swoje zdrowie i po prostu o swoich przyjaciół, którzy cię kochają i są przy twoim boku. Po prostu nie rań tych ludzi, którzy cię naprawdę kochają. Po prostu kochaj ich pod tego, co mają serduszko, żeby cię kochać. Po prostu daj im dużo serca i ty też dostaniesz to samo – dużo serca uśmiechu ci dadzą i pogody, żebyś był po prostu zadowolony z życia. Życzę ci z tego z całego serca. Pozdrowienia z Niemiec od Dominiki

Właśnie bym chciała świat inny zobaczyć, nie tak jak teraz jest, przemoc, gwałty, morderstwa, różne rzeczy są okropne. Ja bym chciała inny świat zobaczyć, że po prostu każdy się kocha pomiędzy sobą. Są szczęśliwi, są po prostu Ludzie szczęśliwi, że jeden drugiego kocha. Tego bym chciała na moim świecie, żeby po prostu świat był inny, piękny i kolorowy. Tego najbardziej bym chciała, dopóki ja jeszcze żyję na tym świecie, bo nie wiem jak długo będę żyła niestety.

Mam jeszcze zamiar w moim życiu po prostu cieszyć się życiem, po prostu cieszę się z tego każdego dnia, że się jeszcze obudziłam, żeby mi pozwolił jeszcze jeden dzień dłużej żyć. Za to modlę się do Boga, by podziękować za to, że po prostu pozwolił mi się rano obudzić i iść do kościoła, pomodlić się za to, że mnie po prostu pozwolił stanąć. Tak bardzo kocham Boga. Jestem z Bogiem po prostu, piątek i niedziela, po prostu zawsze mam w sercu Boga i z Bogiem chcę umrzeć.

No niestety, moje życie się kruszy, tak moje życie się kończy, ale po prostu innym życiem żyję. Człowiek po prostu powinien być uśmiechnięty. Ja każdemu życzę miłości tego z całego serca, żeby był szczęśliwy. No niestety, mój mąż zmarł szybciej niż ja, a myślałam że ja szybciej umrę. Ale niestety ja przeżyłam moją śmierć jeszcze przed moim mężem.

Po prostu, trzeba ten świat polepszać nie pogarszać, po prostu żeby ten świat był lepszy, kolorowy, uśmiechnięty, żeby się kochali ludzie, a nie jeden drugiego to by nóż w plecy wbił, to nie jest życie.  Człowiek powinien jeden drugiego kochać i być szczęśliwym.


Proszę wesprzyj finansowo mój projekt samodzielnego wydania powieści TUTAJ. 

Pasożyt Rafała Betlejewskiego opowiada o przemocy wobec kobiet i porusza zjawisko wymuszonej prostytucji podczas okupacji niemieckiej.

 

Wesprzyj autora red. Rafał Betlejewski
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +4, liczba głosów: 4)
Loading...