On da Ci pieniądz na tekst dziennikarski!

Mamy pieniądze na granty – mówi Jacek Rakowiecki, prezes fundacji Fundusz Mediów. Mamy pieniądze na dziennikarstwo, ale jeszcze nie mamy wielu zgłoszeń. Myślę, że warto aplikować. Sprawę załatwiamy w tydzień.

– W tydzień!? – pytam, bo wydaje mi się, że nie dosłyszałem.

– Ano w tydzień! Wyszliśmy z założenia, że decyzja grantowa musi być błyskawiczna, gdyż tematy dziennikarskie mogą się dezaktualizować dość szybko. Dziennikarz nie może z tematem czekać pół roku, gdyż tematu może już nie być. Mamy dwie komisje złożone z profesjonalnych dziennikarzy, którzy potrafią ocenić pracochłonność tematu i decydują o skali dofinansowania. Dajemy od tysiąca do pięciu tysięcy złotych.

Jacek Rakowiecki, foto: Betlej
Jacek Rakowiecki, foto: Betlej

Siedzimy w kawiarni przy Krakowskim Przedmieściu. Słońce świeci ostro, ale chyba nie dlatego mrugam oczami. Mrugam, bo nie dowierzam.

– Artur Domosławski otrzymał od nas decyzję w trzy dni, gdyż miał już w jednej ręce bilet do Azji, a w drugiej walizkę. Złożył aplikację takim rzutem na taśmę, a ja stanąłem na głowie, żeby dostał pieniądze. Dużo łatwiej się pracuje, gdy ma się te kilka tysięcy w zanadrzu i można się nad czymś skupić.

Patrzę, kapelusz na głowie Rakowieckiego trzyma się mocno pomimo wiatru, więc chyba rzeczywiście stanął na głowie. No i fakt, nie dalej jak tydzień temu rozmawiałem z Domosławskim, który mówił, że jedzie do Tajlandii. Ma robić reportaż o obozach uchodźców…Sen, kurwa…

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

– No ale jak, każdy może dostać? – pytam podchwytliwie, bo się zastanawiam, czy może ja też… Mam dwa pomysły… chodzi mi po głowie cykl rozmów z lewicą izraelską, której głos w Polsce ciągle jest słabo słyszalny, albo w ogóle nieobecny. Pojechałbym do Izraela na chwilę… Tel Awiw… Wschodnia Jerozolima… Tia…

– No nie, nie każdy – mówi Rakowiecki, a mi uszko trochę klapnie… – jesteśmy organizacją branżową. Granty są przeznaczone dla zawodowców. Nie chcemy wspierać amatorów lub półamatorów, którzy chcieliby rozwijać warsztat. Chcemy finansować profesjonalne teksty, czyli teksty, których stworzenie jest drogie. Nad reportażem trzeba jednak chwilę posiedzieć, trzeba gdzieś pojechać, coś zobaczyć, z kimś porozmawiać. Dobra publicystyka jest w Polsce w zaniku. Właściwie opiera się tylko na tym, co komu się wydaje. No i może mu się czasami wydawać słusznie, ale żeby napisać porządny tekst, trzeba jednak posiedzieć, poczytać, poszperać, sprawdzić. Na tym nam zależy…

– A rozmowa..? – pytam tak niby z głupia frant, nie zdradzając się z tym moim Tel Awiwem – Na rozmowę też dajecie? Oczywiście porządną rozmowę…

Rakowiecki mówi, że jasne, że dają i zaciąga się papierosem. Rozgląda się po okolicy, jakby szukając tematów. Piękny dzień mamy, trzeba przyznać, Warszawa opływa nas spokojnym nurtem. A Rakowiecki sam dziennikarz fachura, pracował wszędzie, widział wszystko, zna wszystkich, wie, co mówi. Zna na przykład Jacka Żakowskiego, który stoi za tym całym przedsięwzięciem, za Funduszem Mediów.

Jacek Rakowiecki, foto: Betlej
Jacek Rakowiecki, foto: Betlej

Pytam więc, czy są jeszcze jakieś warunki. Czuję, że musi coś być jeszcze. Może trzeba być katolikiem…

– Są warunki. W aplikacji trzeba podać medium, które opublikuje tekst. Może być papier, może być elektron. Lepiej, żeby to była jakaś poważna instytucja, chociaż dobry blog też może być. Nie ograniczamy się. Teraz niektóre blogi mają większą popularność niż duże redakcje. Ale jeśli to jest blog, który czytają znajomi z liceum, to raczej nie. Stawiamy też warunek redakcji, a nawet dwa: po pierwsze, muszą zwyczajnie zapłacić za tekst autorowi według swoich stawek – niech to będzie kilka stów, ale jednak. Nie chcemy tekstów rozdawać wydawcom za darmo, a i autor będzie z tego miał jeszcze kilka złotych. Po drugie, po roku tekst musi trafić do wolnego obiegu i nie można go trzymać w płatnym archiwum. Nie chcemy, żeby ktoś powiedział, że wspieramy po prostu kapitalistów. To musi być wartość wspólna, publiczna.

Jestem za! Podobają mi się te warunki. Pytam, czy Medium Publiczne może być adresatem tych tekstów, a Jacek Rakowiecki na to, że może, że jak najbardziej może. A zatem:

Medium Publiczne zachęca dziennikarzy, by zgłaszali się po granty dziennikarskie do Funduszu Mediów z przeznaczeniem do publikacji w otwartym serwisie mediumpubliczne.pl

Czy to do Ciebie dociera, kochany kolego, kochana koleżanko? Masz pomysł na tekst, a nie masz kasy, by go zrealizować? No to przeczytaj raz jeszcze powyższy artykuł, tylko tym razem ze zrozumieniem.

Gdyby było Ci mało, to jeszcze cytat z Jacka Żakowskiego, pomysłodawcy Funduszu Mediów:

Kryzys cywilizacyjny to inwazja rozrywki do sfery publicznej. Jest cała naukowa literatura pokazująca, jak współczesne społeczeństwa błyskawicznie dryfują od identyfikowania i rozwiązywania problemów do ich „zabawiania”. Paradoks polega na tym, że im poważniejsze, trudniejsze, groźniejsze, bardziej złożone problemy narastają, tym bardziej ludzie chcą ich nie widzieć lub o nich zapomnieć. 

Proszę Państwa,
to, w jakim świecie żyjemy, w jakimś stopniu zależy od każdego z nas. Żeby lepiej żyć, musimy podejmować trafniejsze decyzje. Żeby podejmować trafniejsze decyzje, musimy być lepiej poinformowani (o faktach i interpretacjach). Byśmy byli lepiej poinformowani, potrzebujemy lepszych jakościowo mediów.

Żegnamy się z Jackiem Rakowieckim, a ja idę do domu i odpalam stronę: http://funduszmediow.pl/, a zakładka z aplikacjami znajduje się tu: http://funduszmediow.pl/pomoc/

Wesprzyj autora red. admin_mp
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +19, liczba głosów: 23)
Loading...