Druga strona lustra – rozmowa ze zwolenniczką Dobrej Zmiany (POSŁUCHAJ)

Dorota Stańczyk jest studentką drugiego roku medycyny na Śląskim Uniwersytecie Medycznym. Na facebooku pisze o swoim poparciu dla Dobrej Zmiany PiS i o zadowoleniu z nowej narracji w mediach narodowych. Postanowiłem z nią porozmawiać, by poznać jej argumentację.

Zarzuca się Medium#Publicznemu, że jest głosem lewicy. Niestety słusznie. Ja sam przedstawiam się jako centrysta, choć ta moja postawa stała się ostatnio mniej wyrazista – tak wielka jest zmiana narracji, tak globalna inwazja nowego języka – języka, którego nie znałem. Wiele się muszę nauczyć. Otrząsnąć z szoku. Bardzo bym chciał, żeby w #MP udało się zbudować debatę pomiędzy dwoma stronami politycznego podziału, żebyśmy spróbowali ze sobą rozmawiać używając rozumu, nie inwektyw.

Jakiś czas temu pisałem w #MP i mówiłem w wywiadzie dla gazeta.pl, że odbieram zwycięstwo PiS jako zwycięstwo Polskiej demokracji i szansę na dojrzewanie całego narodu. Wszyscy będziemy musieli zacząć się uczyć. Przede wszystkim będziemy musieli się nawzajem dostrzec, usłyszeć. Nowa klasa rządząca będzie musiała nauczyć się odpowiedzialności za państwo i noszenia na barkach jego losu. Stara elita będzie zmuszona przyjrzeć się własnym zaniedbaniom. I to się dzieje!

Codzienne oglądanie Wiadomości TVP uczy mnie sposobu, w jaki PiS i jego zwolennicy opowiadają o swoim świecie. Zaczynam łapać nowy język, choć wiele rzeczy zwyczajnie mnie szokuje. Zauważam, że właściwie z niczym się nie zgadzam, w niczym się nie odnajduję, ale nie dlatego, że jestem przeciwnikiem PiS, a dlatego, że o wszystkim właściwie myślę inaczej.

Jednak język konfrontacji bardzo mnie uwiera. Nudzi mnie. Nie interesuje mnie boks – interesuje mnie rozmowa, dywagacja, budowanie relacji. Podnieca mnie myślenie – i chciałbym móc otworzyć się na świat tej innej wrażliwości, choćby po to, by rozszerzyć własny horyzont. Zresztą przedstawicieli tego myślenia mam przecież we własnej rodzinie, jest to więc dla mnie niejako obowiązek.

Oglądając Wiadomości TVP staram się odnaleźć punty wspólne pomiędzy światem PiS a światem PO, czy partii Razem i w zasadzie nie odnajduję. Rozmowa z Dorotą Stańczyk także pokazuje mi, że te światy właściwie nie mają punktów wspólnych – to dwie strony lustra, gdzie wszystko jest odwrotnie. Co więcej – widzę, że te światy wzajemnie właściwie się nie potrzebują – i jeden i drugi może doskonale funkcjonować sam. Problem tylko w tym, że przyszło nam żyć razem. Na tej samej ziemi. Tej ziemi.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

 

Marzę o tym, by Medium#Publiczne stało się miejscem zetknięcia tych światów. Niech rozmowa z Dorotą będzie jakimś początkiem. Namawiam Was, zwolennicy Dobrej Zmiany do kontaktu. Nie możecie nas porzucić. Nas lewaków, nas centrystów, nas gejów, nas wegetarian, czyli nas Polaków. Musimy znaleźć dla siebie coś więcej niż obelgi. Musimy znaleźć dla siebie czas i wyrozumiałość.

Piszcie do nas na kontakt@mediumpubliczne.pl – zacznijmy rozmawiać.

Zapraszam do wysłuchania Doroty. I do podjęcia polemiki.

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z biblioteki zdjęć #MP

Wesprzyj autora Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +1, liczba głosów: 21)
Loading...