Studentka realizacji dźwięku usunęła muzykę z teledysku Miley Cyrus. Efekt jest zadziwiający.

Chloe Erb usunęła muzykę ze słynnego teledysku Miley Cyrus, Wrecking Ball – co, nota bene, po polsku tłumaczy się jako Baba. Efekt jest niezwykły – film śmieszy i przeraża. A także zastanawia.

Chloe zrobiła ten film jako projekt na zakończenie klasy realizacji dźwięku. Skomponowała do obrazu dźwięki ilustrujące to, co się w nim dzieje. Trudno się oprzeć wrażeniu, że tak udźwiękowiony film odsłania nam to, czym w istocie był ten film. Nowa kompozycja ma już 1,5 miliona odsłon na youtube.

 

Swego czasu teledysk wzbudził wiele kontrowersji nie tylko ze względu na wcześniejszy image Cyrus jako grzecznej gwiazdy nastolatek, ale także ze względu na krytykę feministyczną. Wielu komentatorów wskazywało na bulwersujące wykorzystanie ciała kobiecego jako obiektu seksualnego oraz na fakt, że Cyrus robi to dobrowolnie być może nieświadoma krzywdy jaką wyrządza sobie samej.

Przypomina się list, jaki Sinead O’Connor napisała wtedy do Cyrus: „To, co piszę, wynika z mojej matczynej troski i miłości. Jestem bardzo zaniepokojona, w jakim otoczeniu się znalazłaś. Ktoś doradza ci, albo być może sama uważasz, że bycie nagim i lizanie młotka w teledyskach jest „cool”. Tymczasem alfonsi z show-biznesu skutecznie obrzydzają twój talent”.

Wesprzyj #Medium

Masz wystarczająco dużo talentu. Nie musisz pozwalać przemysłowi muzycznemu, by robił z ciebie prostytutkę. Nie daj robić z siebie idiotki. Nie myśl, że ktokolwiek przejmuje się tobą. Oni są tam dla pieniędzy… My dla muzyki. Tak zawsze było i zawsze będzie. Im szybciej to pojmiesz, młoda damo, tym szybciej będziesz mogła zyskać nad tym kontrolę.

Nowe udźwiękowienie filmu uwidacznia groteskowość starań Cyrus.