Wiadomości z Aleppo. 04 grudnia 2016

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z biblioteki zdjęć ICRC

Syryjska armia razem z rosyjskimi, libańskimi (Hezbollah) i irackimi (szyickie bojówki) sojusznikami przejęła już ponad połowę wschodniego Aleppo. Siły rządowe nie przestają ostrzeliwać oblężonej części miasta – mieszkańcy mówią, że nie mają już nawet jak chować zmarłych. Z kolei rebelianci ostrzeliwują zachodnie Aleppo. Ponad tydzień temu trafili pociskami w szkołę, zabijając ośmioro dzieci. Wczoraj zestrzelili rosyjski samolot.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka donosi również o zbezczeszczeniu przez rebeliantów ciał żołnierzy sił Assada. 3 grudnia, w sobotę, Rosja ogłosiła, że jest gotowa przystąpić do rozmów ze Stanami Zjednoczonymi – miałyby dotyczyć opuszczenia Aleppo przez walczących po stronie opozycji. Aljazeera cytuje odpowiedź Zakarii Malahifijiego, przedstawiciela jednego z rebelianckich ugrupowań (który przebywa w Turcji): „Spytałem ich – nie podadzą się”. Rebelianci chcą walczyć do końca.

Żołnierze rządowej armii twierdzą, że koniec nadejdzie jeszcze w grudniu.

Sytuacja w całym Aleppo pogarsza się z dnia na dzień. We wschodniej, oblężonej części, ciągle przebywa od 100 do 200 tysięcy ludzi. Mniej więcej 8000 z nich to rebelianci, którzy należą do różnych frakcji – od Syryjskiej Wolnej Armii po islamistów. Wszyscy walczący przeciwko Assadowi nazywani są terrorystami. Lekarze operują w piwnicach, brakuje krwi do transfuzji, nie ma środków do znieczuleń. Nie ma paliwa do ogrzania zimnych pomieszczeń. Skończyło się jedzenie.

W zachodnim Aleppo sytuacja jest tylko trochę lepsza. Choć ciągle funkcjonują szkoły, szpitale, a nawet kawiarnie i restauracje (BBC pisze o przygotowaniach do celebracji świętej Barbary wśród chrześcijan mieszkających w Aleppo – „świętowanie przypomina nam, że jesteśmy ludźmi”, mówi 27letnia Nora dziennikarzowi BBC) – to, jak napisał mi Paweł Krzysiek, dyrektor ds. komunikacji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (który od dwóch lat przebywa w Syrii) – tylko od sierpnia do połowy listopada w parkach, szkołach i niedokończonych blokowiskach w zachodniej części schroniło się ponad 40 tysięcy osób, a co najmniej 30 tysięcy przybyło tam ze wschodniego Aleppo w ciągu ostatniego tygodnia. Głównymi problemami są: bezpieczne schronienie, elektryczność, dostęp do paliwa (zbliża się zima, a ludzie nie mają jak się ogrzać) i dostęp do pitnej wody.

Dla tych, którzy uciekli ze wschodu na zachód w północnej części miasta szykowane są fabryki, w których będą musieli przeczekać zimę.

Walki będą trwały póki syryjskie siły razem z sojusznikami nie przejmą całej wschodniej części. Ile to jeszcze dni? Ile tygodni?

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Społeczności międzynarodowej nie udało się powstrzymać bombardowań cywilów. Nie udało się wynegocjować otworzenia korytarzy humanitarnych. Może przynajmniej uda nam się pomóc tym, którzy ze wschodniego Aleppo się wydostali.


Tweety:






Więcej:

Film o sytuacji cywilów w Aleppo przygotowany przez Aljazeera


Źródła:

Rebels defiant as Syrian army nears Aleppo’s Old City

Fighters manage to pull bodies of regime’s members and continuous clashes and shelling on Aleppo city

Syrian forces seize half of Aleppo’s east from rebels

Aleppo siege: ‚We are crying and afraid’

Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: -4, liczba głosów: 6)
Loading...

Główne zdjęcie artykułu pochodzi z biblioteki zdjęć ICRC
The following two tabs change content below.
mm

Katarzyna Boni

Reporterka. Specjalizuje się w pisaniu o Azji, spędziła na tym kontynencie ponad cztery lata pracując w Japonii, Chinach, Kambodży, Tajlandii, na Filipinach i w Indonezji. Współpracuje z Gazetą Wyborczą, Kontynentami, National Geographic, Podróżami i Kuchnią. Razem z Wojciechem Tochmanem wydała książkę "Kontener" o życiu syryjskich uchodźców w Jordanii. Autorka książki "Ganbare! Warsztaty umierania" o japońskiej rzeczywistości pięć lat po tsunami.