Prawdziwym amerykańskim skandalem 2016 roku są tortury na żołnierce Chelsea Manning

manning

Największym amerykańskim skandalem 2016 nie są maile Clinton, ani obraźliwe komentarze Trumpa, lecz tortury na żołnierce Chelsea Manning.

Artykuł Jeremy’ego Scahilla został przetłumaczony za zgodą portalu The Intercept. Tłumaczenia dokonała Natalia Wilk-Sobczak. 

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że Chelsea Manning, żołnierka armii USA skazana za szpiegostwo i zdradę tajemnicy państwowej na 35 lat więzienia w Leavenworth w stanie Kansas, w zeszłym miesiącu próbowała odebrać sobie życie. To już druga próba samobójstwa Manning.

Chelsea Manning wyjawiła tajne video z morderstwa, poufne informacje na temat wojny w Iraku i Afganistanie i około 250, 000 tysięcy poufnych danych, które wynosiła na płytach Lady Gagi i przekazywała Wikileaks.

Gdy zbierałem się na głosowanie złapałem się na tym, że myślę o niej, pozostawionej w nędzy, izolacji i uwięzieniu.

Wybory, szczególnie pod koniec, zostały zdominowane przez kontrowersje wokół maili Clinton, tajne dokumenty i Wikileaks. Słyszeliśmy nieustannie o prywatnym serwerze Hillary, jej 33,000 skasowanych maili, internetowym wyłudzaniu (phishing), wycieku maili Johna Podesty, łącznie z najbardziej interesującą korespondencją z Goldman Sachs. Co do Trumpa, nagle odkrył swoją wielką miłość do Juliana Assange, pomimo błędów ortograficznych w wyrazie Wikileaks, które popełnia na swoim Twitterze. Biorąc pod uwagę jego dość osobliwe i nieustanne peany na cześć Putina oraz wycieki z amerykańskiego wywiadu, nic dziwnego, że w kraju daje się odczuć dziwny powiew zimnowojennej propagandy.

Wesprzyj Fundację Dziennikarską mediumpubliczne.pl

Amerykańska opinia publiczna zaczyna widzieć, jak hakowanie, wyłudzenia internetowe i niezwykła zależność od maszyn i internetu może wpływać na bieg wydarzeń politycznych. Jedno jest pewne: żadna z dotychczas ujawnionych podczas tych wyborów informacji – ani shakowane maile Hillary ani ujawnienie jej prywatnego serwera – nie była tak kolosalnie ważna, jak dokumenty, które Chelsea Manning wyjawiła Wikileaks.

Ujawniła zbrodnie wojenne, lącznie z morderstwami i torturami, brudne i obłudne układziki USA z ich sojusznikami, rzuciła światło na kłamców, udokumentowała poufną historię najdłużej trwającej wojny Ameryki i doprowadziła do najbardziej potrzebnej debaty na temat roli USA w świecie. Ale Chelsea Manning nie została uhoronowana za swoje osiągnięcia i odwagę. Wręcz przeciwnie: za to wszystko jest torturowana.

Podwójne standardy amerykańskiego społeczeństwa powodują, że ci, którzy krzywo przysięgali, jak szef wywiadu James Clapper, nie są pociągnięci do odpowiedzialności za swoje zbrodnie. Gen. David Petraeus za wyjawienie swojej kochance tajnych informacji dostał jedynie jakąś niewiele znaczącą karę – nie objął prestiżowej posady na uniwersytecie. Żadnego więzienia. Jedynie Gen. Jamesa Cartwrighta być może niedługo powitają więzienne progi za omawianie tajnych informacji z dziennikarzami – stał się kozłem ofiarnym w sprawie oczyszczania zarzutów z Clinton i Petraeusa i zdjęcia z nich wszelkiej odpowiedzialności przez Departament Sprawiedliwości za czasów Obamy.

manning
fot. Tomothy Krause/ flickr.com (https://www.flickr.com/photos/timothykrause/9632091382)

A Chelsea Manning, której motywacje były szlachetne, której czyny uczyniły Amerykę lepszą, staje w obliczu  gniewnego i mściwego systemu. To może skończyć się jej śmiercią. Kiedy rozmawiamy o skandalach w trakcie tej kampanii prezydenckiej, które miały wpływ na ostateczny wybór kandydata, na samym początku listy skandali powinny widnieć tortury Chelsea Manning.

red. Natalia Wilk-Sobczak
Chcesz napisać polemikę? Wyślij swój tekst na kontakt@mediumpubliczne.pl
Czy zgadzasz się z tezą artykułu? NieTak (Ocena: +20, liczba głosów: 22)
Loading...
Źródło: https://theintercept.com/2016/11/08/the-true-scandal-of-2016-was-the-torture-of-chelsea-manning/
Zdjęcie główne pochodzi  z Wikimedia Commons.
Autor: Alicia Neal